Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podpisał w Helsinkach umowę ramową o współpracy z Finlandią. Jak podkreślił, ma ona szczególne znaczenie dla wszystkich państw nad Bałtykiem, a nawet dla całej Unii Europejskiej. Zakłada ona współpracę wobec zagrożeń hybrydowych i w cyberprzestrzeni oraz wymianę informacji i współpracę technologiczną. Porozumienia dotyczą także rozwiązań ds. obrony terytorialnej, dlatego szefowi MON towarzyszył w Helsinkach płk Maciej Klisz, szef sztabu dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej.

Płk Klisz powiedział w rozmowie z Polskim Radiem 24, że polska armia "z zazdrością patrzy" na "pewne ciekawe rozwiązania" innych armii, w tym fińskiej. Dopytywany, co konkretnie jest przedmiotem zainteresowania, powiedział, że ich podejście do obronności. "Patrzenie na żołnierza jako nie tego, który broni ojczyzny, ale szerzej; z perspektywy obywatela, który broni ojczyzny, który jest żołnierzem i jednocześnie obywatelem" – powiedział płk Klisz. Jak mówił, takiego żołnierza cechuje "obywatelska gotowość do obrony ojczyzny". "Rolą wojska jest przygotowanie do tej obrony i wyposażenie go (żołnierza)" – ocenił płk Klisz.

Mówił także, jak zorganizowana jest fińska armia i czego strona polska chce się od niej nauczyć. "Finowie nie mogą sobie pozwolić na armie typowo zawodową, dlatego ich armia składa się trzech komponentów: zawodowego, regionalnego i terytorialnego. Patrzymy na komponent regionalny i to jest to, czego się uczymy, ponieważ to jest odpowiednik naszych terytorialsów, naszych brygad" – powiedział płk Klisz. Jak podkreślił, ciekawe są tu głównie rozwiązania pod względem wyposażenia, wyszkolenia i taktyki użycia.

Wojskowy dodał, że Polska wiąże bardzo duże nadzieje z podpisaniem umowy oraz rozmowami, które wyznaczają kierunek dalszej współpracy. "Podpisanie umowy to otwarcie ogromnej bramy dla nas. Jesteśmy po pierwszych rozmowach z Finami (...) i mamy - powiedziałbym - mocno skonsolidowane plany na lata 2018-2019, brakowało tylko tego politycznego zielonego światła" – powiedział.

Płk Klisz zapewnił, że chce, by Polska czerpała także z doświadczeń armii innych państw, m.in.: Szwecji, Norwegii, Danii oraz Finlandii. "To właśnie jest kompleksowe podejście do spraw obronności. Patrzymy na to w kontekście obrony terytorialnej i (...) połączenia życia zawodowego ludzi, a (...) jednocześnie stworzenie warunków, dzięki którym (żołnierze) mogliby się rozwijać, a siły zbrojne miały potencjał osobowy" - podkreślił.