Prof. Pawłowicz: Projekty prezydenta mnie zasmuciły. Są zaporowe

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Do wyborów, zamiast cieszyć się sukcesami owocami pracy tego dobrego rządu – będziemy siedzieć na rozżarzonych węglach. Na pewno wykorzysta to totalna opozycja, uważam też, że pan prezydent na tym nie zyska - oceniła prezydenckie projekty ustaw o KRS i SN, w rozmowie z portalem niezalezna.pl, prof. Krystyna Pawłowicz.

 

Przedstawione przez pana prezydenta projekty ustaw zasmuciły mnie, ponieważ pan prezydent przedstawił propozycje, które są w istocie blokadami o charakterze proceduralnym. Oznacza to, że zrealizowanie tych projektów, w tym zmian w konstytucji, wymagają pewnych, bardzo długich terminów – poprzez przedstawienie projektu, poddanie ich pod obrady Sejmu i Senatu, potem do prezydenta – tylko po to, żeby wejść w życie mogła ustawa o KRS. Żeby weszła ona w życie też potrzebne jest wiele czasu. Jak już wejdzie to kolejne zmiany są tam przewidziane np. większość 3/5 głosów, a wiadomo, że takiej większości nie uzyskamy i tak musi się to skończyć, a trwać będzie to dwa miesiące. Po tych dwóch miesiącach kolejna procedura. Wszystko to zanim się ukonstytuuje to będzie koniec kadencji albo połowa przyszłej kadencji. Propozycje, które przedstawił pan prezydent, są zaporowe w realiach polskiego Sejmu – oceniła prof. Pawłowicz.

Poseł PiS zwróciła uwagę na jeszcze jedną kwestię:

W naszych projektach (PiS – red.) pan prezydent zarzucił w kilku miejscach, że są one niezgodne z konstytucją. Teraz sam proponuje coś, co jest z nią niezgodne i chce żebyśmy natychmiast ją zmienili. Uważam, że w naszych projektach nie było nic niezgodnego z konstytucją, a nawet jeżeli, to mógł to ocenić Trybunał Konstytucyjny – podkreśliła.

W ocenie prof. Pawłowicz "jeśli ktoś się nie zna, może nie zdawać sobie z tego sprawy, ale propozycje pana prezydenta sprawiają, że ta reforma nie wejdzie w życie".

Do wyborów, zamiast cieszyć się sukcesami owocami pracy tego dobrego rządu – będziemy siedzieć na rozżarzonych węglach. Na pewno wykorzysta to totalna opozycja, uważam też, że pan prezydent na tym nie zyska – podkreśliła.

Nawet, jeśli PiS zgodzi się na te projekty, debatujemy, ale mamy w głowie rzeczy, które są w nich niedobre i być może wprowadzimy w nie poprawki. Wtedy pan prezydent może zawetować znów te ustawy i wtedy wyjdzie trochę głupio, bo w końcu to jego ustawy, ale jeśli podejdzie do tego ambicjonalnie to na pewno je zawetuje i znów będziemy mieć stracony czas – powiedziała poseł PiS.

Jest mi bardzo przykro, jako posłowi, jako sympatykowi PiS, jako wyborcy pana prezydenta. Jestem prawnikiem i widzę na co dzień, że tę reformę trzeba wprowadzić jak najszybciej. Należało wprowadzić te trzy ustawy jednocześnie, żeby to wszystko zagrało i wtedy skutek reformy byłby widoczny – dodała.

Prof. Pawłowicz dodała na zakończenie, że wierzy jednak, że "PiS podejmie jak najlepsze decyzje". 

Natomiast sama jestem pesymistką – podkreśliła.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ukraina „jak Europa w średniowieczu”

zdjęcie ilustracyjne / https://vfokuse.org/

  

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił w piątek, że protesty mieszkańców przeciwko przywiezieniu do ich miejscowości ewakuowanych z Wuhanu, chwilami wyglądały jak w średniowiecznej Europie. Uczestnicy akcji m.in. zablokowali drogi i rozpalili ognisko.

Szef państwa życzył ewakuowanym z Chin zdrowia i podkreślił, że cieszy się z ich przyjazdu na Ukrainę. Zaznaczył przy tym: „Ciągle mówimy, że Ukraina to Europa, a niestety wczoraj, powiem wam szczerze, chwilami wydawało się, że jesteśmy Europą epoki średniowiecza”.

Zełenski odniósł się do czwartkowej sytuacji w miejscowości Nowi Sanżary w obwodzie połtawskim, dokąd trafili ewakuowani.

Lokalni mieszkańcy sprzeciwiali się ich przyjazdowi, więc zorganizowali akcję protestu, podczas której palono opony i próbowano zablokować dojazd do ośrodka medycznego. Na zdjęciach zamieszczonych w mediach widać, że w jednym z autobusów, którym podróżowali ewakuowani, wybito szybę.

Doszło do starć z policją. Zatrzymano 24 osoby. Po pomoc medyczną zwróciło się dziewięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i jeden uczestnik akcji.

Media informują, że w piątek rodzice nie puścili do miejscowe szkoły prawie połowy uczniów.

Na Ukrainę z Wuhanu, centrum epidemii koronawirusa, przybyło 45 Ukraińców i 27 obcokrajowców, w tym dzieci. W ośrodku w Nowych Sanżarach, który ma być całodobowo pilnowany przez policję i Gwardię Narodową, przejdą 14-dniową kwarantannę.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts