Dziś prezydent Andrzej Duda przedstawić ma projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Oto, jakie są oczekiwania parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości względem prezydenckich projektów, zapytaliśmy Bartłomieja Wróblewskiego. 

- Oczekuję, że projekty prezydenta będą zgodne z jego deklaracjami. Wielokrotnie mówił on o tym, że chce głębokich zmian w wymiarze sprawiedliwości i mam nadzieję, że projekty ustaw będą odpowiadały temu założeniu. Można wyobrazić sobie różne rozwiązania prowadzącego do tego samego celu, właśnie tych głębokich zmian, aby skończyć z sytuacją zapaści wymiaru sprawiedliwości - przewlekłością postępowań, brakiem transparentności i brakiem społecznego zaufania

- powiedział poseł.

Kilkanaście dni temu do opinii publicznej dotarły pewne przecieki dotyczące szczegółów prezydenckich projektów ustaw.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wiadomo, co znajdzie się w prezydenckich projektach ustaw o KRS i SN

- W ostatnich dniach pojawiło się trochę przecieków, które poddają w wątpliwość, czy rzeczywiście te projekty wprowadzą daleko idące zmiany. Trudno jednak spekulować, dopóki nie znamy ich ostatecznej treści

- odpowiedział poseł PiS.

Część mediów oraz środowisk politycznych informuje o konflikcie na linii prezydent-Prawo i Sprawiedliwość, w którym kością niezgody ma być właśnie kształt reformy sądownictwa. Dziś w RMF szef Gabinetu Prezydenta, Krzysztof Szczerski zdementował te pogłoski, mówiąc, że "między nami dobrze jest".

CZYTAJ WIĘCEJ: Szczerski o stosunkach PiS-prezydent

Bartłomiej Wróblewski uważa, że to sprawy publiczne, a nie osobiste ambicje powinny stanąć na pierwszym planie. 

- Możemy powiedzieć, że widać różnie rozkładane akcenty przez prezydenta i PiS. Widać także, że są różnice temperamentów, charakterów, które skutkują pewnymi tarciami. Stały się one jednak widoczne dla opinii publicznej

- zauważył poseł.

- Chciałbym mieć nadzieję na to, że wszystkie osoby w obozie „dobrej zmiany” będą działały tak, że to nie osobiste ambicje, a sprawy publiczne będą na pierwszym planie. Tam gdzie są różnice, ale jest też dobra wola, zawsze można znaleźć rozwiązania możliwe do przyjęcia przez wszystkich. Nie sądzę, by te różnice musiały przyjmować szeroki, publiczny rezonans. To prowadzi to ognistych dyskusji, które w pewnym stopniu te napięcia eksponują i potęgują

- dodał.

Czy - niezależnie od treści zaproponowanych przez prezydenta projektów ustaw - znów będziemy widzieli próbę wpływania na kształt reformy wymiaru sprawiedliwości przez "ulicę"?

- Nie ma wątpliwości. Nowoczesna mówi wprost – nie znamy treści ustaw, ale cokolwiek w nich jest – sprzeciwiamy się. To ugrupowanie, jak widać, dąży do anarchizacji życia publicznego. Ich interes polityczny jest taki, by sabotować wszelkie działania, nie ważne czego dotyczą i jaka jest ich treść. Musimy na pewno liczyć się z protestami totalnej opozycji. Ważne, by obóz "dobrej zmiany" unikał sytuacji, które dają tej opozycji argumenty

- odpowiedział Bartłomiej Wróblewski.