Prawie 540 mld złotych - tyle pieniędzy wypłynęło z Polski do krajów Unii przez zagraniczne firmy

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W latach 2005-2015 firmy zagraniczne przekazały z Polski do krajów UE 537,8 mld zł - wynika z odpowiedzi MF na interpelację poselską. Najwięcej płatności z tej kwoty trafiło do Holandii (117,31 mld zł), a następnie do Niemiec (101,81 mld zł), do Francji zaś (59,18 mld zł)

Ministerstwo Finansów wyjaśniło, że kwota 537,8 mld złotych obejmuje dochody - zarówno zwolnione z opodatkowania jak i podlegające opodatkowaniu - uzyskane w Polsce przez podatników posiadających siedzibę lub zarząd na terytorium innego niż Polska państwa członkowskiego UE z tytułu dywidend i innych przychodów (dochodów), z tytułu udziału w zyskach osób prawnych, odsetek, opłat licencyjnych, przychodów z tytułu świadczeń doradczych, księgowych, badania rynku, usług prawnych, usług reklamowych itd.

W interpelacji posłowie Kukiz'15 Jarosław Sachajko i Bartosz Józwiak m.in. zapytali Ministerstwo Finansów o to, "do których krajów UE wyciekło prawie 540 mld zł w latach 2005-15 w wyniku zbyt liberalnej postawy Polski". Poprosili też o przekazanie szacowanych danych z podziałem na kraj i rok.

W odpowiedzi wiceminister finansów Paweł Gruza przedstawił dane z informacji o wysokości przychodu (dochodu) uzyskanego przez podatników podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) niemających siedziby lub zarządu na terytorium Polski. Wynika z nich, że w latach 2005-2015 przychody te, traktowane jednocześnie jako płatności przekazane do innych państw UE - wyniosły 537,8 mld zł.

Najwięcej płatności z tej kwoty trafiło do Holandii (117,31 mld zł), a następnie do Niemiec (101,81 mld zł), do Francji zaś (59,18 mld zł), Wielkiej Brytanii (55,77 mld zł), Luksemburga (43,75 mld zł), Austrii (24,95 mld zł), Włoch (23,24 mld zł), Irlandii (19,81 mld zł), Szwecji (18,85 mld zł), Belgii (14,46 mld zł). Do pozostałych krajów UE trafiło 58,71 mld zł.

Resort poinformował ponadto, że pracuje nad uszczelnieniem CIT, tak aby zapewnić powiązanie wysokości płaconego podatku przez przedsiębiorstwa, w szczególności międzynarodowe, z dochodem uzyskiwanym w Polsce. Podatki powinny być płacone w kraju, gdzie są osiągane przychody - uważa wicepremier Mateusz Morawiecki.

Ministerstwo szacuje, że dzięki noweli ustawy o CIT w pierwszym roku obowiązywania nowego prawa dochody sektora finansów publicznych zwiększą się o 1 miliard 468 mln zł, w tym do budżetu centralnego o 1 miliard 139 mln zł, zaś do budżetów samorządowych o 329 mln zł.

Wicepremier Morawiecki uważa, że Polska jest dotknięta w dużym stopniu przez mechanizmy międzynarodowego unikania opodatkowania. Niedawno wskazał na jeden z raportów Uniwersytetu w Amsterdamie; badania powiązań milionów firm wykazały, że w Europie rajami podatkowymi są np. Szwajcaria i Holandia - te kraje służą firmom do rejestrowania podmiotów, marek, znaków towarowych, albo miejsca świadczenia usług, tam dokonuje się transferu zysków, w tym z Polski.

Morawiecki buduje koalicję na rzecz wypracowania uczciwych zasad opodatkowania dla poszczególnych krajów. Odbył spotkania na szczeblu ministrów finansów UE. Jak powiedział, wypracowanie twardych regulacji na poziomie Unii jest procesem żmudnym. Dyskusje toczą się godzinami.

Nie wszyscy bowiem powiedzą to głośno, ale kraje takie, Wielka Brytania, Irlandia, Holandia, czy Luksemburg czerpią z obecnego systemu ogromne korzyści, dlatego dyskusje są przedłużane, co rodzi problemy. Wszyscy zdają sobie jednak sprawę z wagi problemu, że nie można go zostawić. (...) Brak właściwego opodatkowania w miejscu uzyskiwania przychodów pozbawia dochodu takie państwa, jak Polska, ale także takie jak Francja, czy Niemcy 

- powiedział Morawiecki.

Wiceminister Gruza w odpowiedzi na interpelację napisał, że uzyskiwane w Polsce dochody nierezydentów, zgodnie z ustawą o CIT podlegają "szczególnym regulacjom, kształtowanym zarówno przez akty prawa unijnego, jak i umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, których stroną jest Polska".

Regulacje te wynikają obecnie z unijnych dyrektyw: ws. wspólnego systemu opodatkowania stosowanego do odsetek oraz należności licencyjnych wypłacanych między powiązanymi spółkami różnych Państw Członkowskich oraz ws. wspólnego systemu opodatkowania mającego zastosowanie w przypadku spółek dominujących i spółek zależnych różnych państw członkowskich. Dodatkowo ministerstwo podkreśliło, że przychody z tytułu usług niematerialnych (np. świadczeń doradczych, księgowych, badania rynku) nie są regulowane wspólnym systemem opodatkowania dochodów, obowiązującym w państwach UE.

- Poziom obciążeń podatkowych w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych w Polsce, dla tej kategorii przychodów, kształtowany jest przez umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, których stroną jest Polska. W przypadku takich umów, w tym również z państwami członkowskimi UE, dochody uzyskiwane na terytorium RP z tytułu świadczenia takich usług przez podatników nieposiadających w Polsce zagranicznego zakładu, podlegają co do zasady wyłączeniu z opodatkowania w Polsce 

- napisał resort finansów

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy będą mieli droższy prąd

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

W Niemczech w 2020 roku znowu wzrosną rachunki za prąd. Gospodarstwa domowe zapłacą od około 20 euro do ponad 50 euro więcej w skali roku. Ceny prądu w Niemczech dla klientów indywidualnych i tak należą do najwyższych w Unii Europejskiej.

Powodem kolejnej podwyżki jest planowane zwiększenie opłaty na wsparcie odnawialnych źródeł energii (tzw. EEG-Umlage). Jest ona uiszczana przez odbiorców w rachunkach za prąd i stanowi ok. 25 proc. całej ceny. O planowanym wzroście poinformowali we wtorek operatorzy największych sieci przesyłowych energii.

Obecnie wysokość EEG-Umlage za kilowatogodzinę wynosi 6,41 eurocenta. W 2020 roku będzie to o 5,5 proc. więcej - 6,76 eurocenta. Nie jest to jednak jedyny składnik podwyżki. Średnio o 9 proc. wzrosnąć ma też opłata sieciowa, która składa się na kolejną jedną czwartą końcowego rachunku.

Decyzja, czy przerzucić wyższe opłaty na odbiorców indywidualnych, należy co prawda do dostawców prądu, ale eksperci są zgodni, że do tego dojdzie.

Jak wyliczył tygodnik "Der Spiegel", jednoosobowe gospodarstwo domowe zapłaci w 2020 roku średnio o około 21 euro więcej w skali rocznej, gospodarstwo trzyosobowe - około 37 euro, a czteroosobowe - 53 euro.

Roczne rachunki za prąd czteroosobowego gospodarstwa domowego wynoszą w RFN około 1200 euro. Ceny energii elektrycznej w Niemczech i Danii należą do najwyższych w Unii Europejskiej.

Tabloid "Bild" w środę z oburzeniem skomentował zapowiedziane podwyżki.

"Wielka koalicja reklamowała swój pakiet klimatyczny, mówiąc o sprawiedliwości społecznej. Tymczasem wychodzi na to, że zapowiadane ulgi będą nic nie warte. Coś podobnego można życzliwie nazwać naginaniem liczb. Albo po prostu kłamstwem. Takie eksperymenty księgowe nie przekonają obywateli do ochrony klimatu. Nie może tak być, że na końcu to zawsze obywatel budzi się z ręką w nocniku"

- przekonuje najpoczytniejszy dziennik w RFN.

W ubiegłym tygodniu rząd Niemiec przyjął tzw. pakiet klimatyczny, czyli szereg projektów ustaw dotyczących ochrony klimatu. Wprowadza on m.in. wiążący prawnie cel ograniczenia emisji CO2 oraz zobowiązuje wszystkie ministerstwa, by do tego celu dążyły.

Zgodnie z przyjętymi projektami ustaw do 2030 roku Niemcy mają emitować o 55 proc. mniej gazów cieplarnianych niż w roku 1990. Do 2050 roku RFN ma stać się "neutralna klimatycznie", czyli osiągnąć zerowe emisje netto.

Oprócz promowania podróży transportem publicznym przewiduje się podniesienie cen biletów samolotowych oraz kosztów emisji CO2. Wszystkie zyski z nowego systemu wyceny emisji CO2 zgodnie z zapowiedziami mają być przeznaczone na ochronę klimatu lub wracać do obywateli w postaci ulg podatkowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl