Dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem dr Szymon Drej podsumowując tegoroczne badania stwierdził, że były one najbardziej efektywne z dotychczasowych. Chodzi o liczbę przedmiotów oraz ich wartość historyczną – znaleziono m.in. krzyżacką pieczęć i 87 grotów pruskich włóczni. 

To duża liczba. Były wśród nich 2 groty od włóczni. To jest bardzo interesujące znalezisko, mające potwierdzenie w materiałach pisanych. Część Krzyżaków przejęła od plemion pruskich sulice, będące rodzajem długiej włóczni. Rycerstwo ciężkozbrojne używało kopi, natomiast część oddziałów krzyżackich używała sulic pruskich, ponieważ były lżejsze, krótsze, można nimi było zadawać pchnięcia a nie tylko atakować na wprost.

 

– podkreślił dyr. Drej.

Kierujący badaniami archeolog dr Piotr Nowakowski dodał, że najbardziej zaskakującym zabytkiem odnalezionym w pobliżu kaplicy pobitewnej jest pieczęć z wizerunkiem pelikana, karmiącego krwią pisklęta w gnieździe.

Zabytek jest związany raczej z funkcjonowaniem kaplicy i z liturgią niż z samą bitwą. Wydaje się, że może pochodzić z XVI-XVII wieku, ale dokładne datowanie będzie znane po konsultacji z historykami sztuki. Na pewno nie jest to pieczęć heraldyczna, nie ma legendy, jest wyłącznie sam rysunek. Pelikan jest generalnie symbolem Eucharystii – ciała Chrystusa. Udało mi się dotrzeć do informacji, że w XIX wieku we Włoszech istniał zwyczaj pieczętowania tak zwanej Ciemnicy, do której przenoszono hostię w Wielki Piątek, gdzie pozostawała do Niedzieli Wielkanocnej. Taka hipoteza by pasowała, pieczęć z pelikanem symbolizujący ofiarę Chrystusa, zamykała miejsce, w którym spoczywa hostia do Wielkanocy.

 

– wyjaśnił.

Jak podkreślają uczestnicy poszukiwań, pieczęć z pelikanem to ważne odkrycie, bo analogiczny wizerunek znajduje się w Malborku, nad studnią na dziedzińcu krzyżackiego zamku. Według naukowców, archeologiczne badania na Polach Grunwaldzkich przybliżają do poznania historii i przebiegu największej bitwy średniowiecznej Europy.

Przeszukujemy kolejne tereny. Do tej pory zbadaliśmy za pomocą detektorów ok. 120 hektarów, pozostało ok. 500 ha terenu. Nawet jeśli nic nie znajdziemy na wyznaczonej działce, to zawężamy w ten sposób teren dalszych poszukiwań. Aby rezultaty badań były jeszcze bardziej pewne należałoby wprowadzić badanie georadarem, nie mniej jednak dotychczasowe poszukiwania to także jest trop.

 

– podsumował dr Nowakowski.

Publiczność będzie mogła obejrzeć wykopane przedmioty podczas przyszłorocznej Nocy Muzeów.