„Lewy” strzela, ale Bayern traci punkty

  

Robert Lewandowski nie zwalnia tempa. „Maszyna do zdobywania goli” trafiła po raz kolejny. Drużyna polskiego snajpera, Bayern Monachium, stracił jednak punkty i tylko zremisował z „Wilkami”, w barwach których zobaczyliśmy Jakuba Błaszczykowskiego.

Bayern zagrał nieuważnie - do przerwy prowadził 2:0, ale potem zbyt łatwo roztrwonił przewagę. Tym razem Lewandowski potwierdził, że jest niezawodnym strzelcem bramek z rzutów karnych - w ten sposób pokonał bramkarza Wolfsburga już w 33. minucie. Tuż przed przerwą wynik podwyższył Arjen Robben.

W drugiej części spotkania „Wilki” się jednak odbudowały - w 56. minucie błąd popełnił bramkarz Sven Ulreich, który zastępuje kontuzjowanego Manuela Neuera. Nie zareagował on odpowiednio przy rzucie wolnym wykonywanym przez Maximiliana Arnolda. Do wyrównania strzałem głową doprowadził w 83. minucie Daniel Didavi. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2.

Grający w VfL Kuba Błaszczykowski pojawił się na boisku w drugiej połowie, więc przyczynił się do wywalczenia cennego punktu w spotkaniu z faworytem. Bawarczycy po raz drugi w tym sezonie potknęli się w Bundeslidze, wcześniej przegrali z Hoffenheim. Borussia stanie w sobotę przed szansą na powiększenie przewagi nad Bayernem do trzech punktów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zostawił telefon na miejscu włamania

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

11.08.19r., mieszkańcy Podwilka po powrocie do domu, zauważyli że ich samochód, stojący na posesji jest otwarty a obok leży pokrywa studzienki kanalizacyjnej. Drzwi pojazdu były podparte kamieniem wyrwanym ze schodów, a na dachu pojazdu leżał wyłączony telefon komórkowy.

Po podwórku biegał pies, który przed wyjazdem został zamknięty w domu. Okazało się, że drzwi do budynku zostały wyłamane łomem, który został zabrany z budynku gospodarczego i leżał obok wejścia. Sprawca nie zdążył nic ukraść i prawdopodobnie został spłoszony przez mieszkańców. Zaniepokojeni właściciele o całym zdarzeniu powiadomili policję. Po przyjeździe policjanci wykonali wszelkie niezbędne czynności i zabezpieczyli ślady oraz znaleziony telefon komórkowy, który jak się później okazało należał do 31-letniego mieszkańca Podwilka.

Następnego dnia rano mężczyzna został zatrzymany. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. 31-latek nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Usłyszał zarzuty i odpowie teraz za zniszczenie mienia i włamanie, za co grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl