Ekspertyza nie pozostawia suchej nitki na decyzji Merkel ws. uchodźców. Czy wpłynie na wynik wyborów?

Angela Merkel Fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W Bundestagu po wyborach może powstać komisja śledcza, która zbada politykę migracyjną kanclerz Angeli Merkel. Parlamentarna ekspertyza, o której pisze niemiecki "Die Welt" wskazuje na nieprawidłowości w podjęciu decyzji o przyjęciu setek tysięcy uchodźców. Wybory parlamentarne w Niemczech odbędą się w najbliższą niedzielę, 24 września.

Autorzy dokumentu sporządzonego w maju, ale dotychczas nieznanego opinii publicznej, stwierdzili, że nie wiadomo, na jakiej podstawie prawnej we wrześniu 2015 roku doszło do masowego wjazdu migrantów do Niemiec.

W opinii podkreślono, że zgodnie z niemieckim prawem azylowym władze powinny odmówić przekroczenia granicy każdej osobie, która chce wjechać do Niemiec z bezpiecznego kraju trzeciego. Dotyczyło to wszystkich migrantów podążających szlakiem bałkańskim przez Austrię do Niemiec

- pisze "Die Welt", powołując się na ekspertyzę.

Czytaj też: Nieznane ofiary Angeli Merkel. Jak uchodźcy ubogacili dzieci w Niemczech

Zespół naukowców zaznacza, że od tej zasady można odstąpić jedynie w dwóch przypadkach: jeżeli minister spraw wewnętrznych wyda stosowne rozporządzenie lub gdy rząd podejmie taką decyzję na podstawie kompetencji wynikających z prawa unijnego lub międzynarodowego określonych w umowie Dublin III.

Eksperci parlamentarni stwierdzili, że takiego zarządzenia MSW dotąd nie znaleziono i prawdopodobnie nie istnieje ono.

Autorzy opinii zwracają też uwagę, że decyzja o otwarciu granicy wymagałaby prawnego umocowania lub zgody parlamentu.

Rzecznik rządu Steffen Seibert powiedział dziennikarzom na cotygodniowej konferencji prasowej w Berlinie, że opinia ekspertów Bundestagu jest "niejednoznaczna". Raport nie stwierdza - jego zdaniem - ani braku podstawy prawnej, ani konieczności udziału parlamentu, lecz "pozostawia te kwestie otwarte".

Seibert zastrzegł, że parlament był "wielokrotnie i wyczerpująco" włączany w problematykę migracyjną.

Muszę zdecydowanie odrzucić zarzut o brak demokratycznej legitymacji dla polityki migracyjnej

- podkreślił rzecznik.

Czytaj też: Niemiecki rok z uchodźcami: 7 zamachów, 22 zabitych, 112 rannych

Z informacji "Die Welt" wynika, że powołaniem przez nowy parlament parlamentarnej komisji śledczej, która miałaby wyjaśnić kulisy decyzji z 2015 roku, zainteresowana jest nie tylko antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec, lecz także Lewica i FDP. Do powołania takiej komisji konieczne jest poparcie co najmniej 25 proc. posłów.

Kanclerz Angela Merkel podjęła w nocy z 4 na 5 września 2015 roku w wąskim gronie decyzję o niezamykaniu granicy dla tysięcy uchodźców, którzy po dłuższym pobycie w nieludzkich warunkach na dworcu w Budapeszcie wyruszyli przez Austrię w kierunku Niemiec. Kilka dni później niemiecki rząd był przygotowany do zamknięcia granicy z Austrią, jednak Merkel odwołała operację uszczelnienia granicy. Od tego czasu do Niemiec przyjechało 1,3 mln uchodźców z zamiarem ubiegania się o azyl.

Tymczasem w najbliższą niedzielę w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne. Według podanych w czwartek wieczorem sondaży, na blok partii chadeckich CDU/CSU (ugrupowanie obecnie rządzące w Niemczech) chce głosować 36 proc. ankietowanych. SPD może liczyć na 21,5 proc. Na trzecie miejsce wyszła Alternatywa dla Niemiec z poparciem 11 proc. Tuż za nią znajduje się liberalna Wolna Partia Niemiecka FDP z wynikiem identycznym jak poprzednio - 10 proc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zdanowska podziękowała swoim dwóm zastępcom

/ Original: Platforma Obywatelska RP from PolskaDerivative work: TharonXX [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

  

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska podziękowała za współpracę swoim dwóm zastępcom – Tomaszowi Treli (SLD) oraz Krzysztofowi Piątkowskiemu (PO), którzy uzyskali mandat w wyborach do Sejmu. Zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu przedstawi nowych wiceprezydentów.

Na spotkaniu z mediami przypomniała, że przez ostatnich pięć lat współpracowała zarówno z Trelą, jak i Piątkowskim, i tworzyli oni bardzo fajny, zgrany zespół.

Zwróciła uwagę, że nowi posłowie znają samorząd od podszewki, a w tej chwili - jej zdaniem - głos takich osób w parlamencie będzie bardzo istotny. Podkreśliła, że nie żegna się ze swoimi zastępcami, a drzwi jej gabinetu będą dla nich zawsze otwarte, bo współpraca z nimi - już jako posłami - nadal będzie konieczna, gdyż potrzeby Łodzi są duże. Wierzy, że zrobią oni wszystko, aby były one widoczne w Warszawie.

Zdanowska żałuje, że zarówno Trela, jak i Piątkowski nie byli na wspólnej liście, bo według niej wynik w Łodzi byłby wtedy inny, tzn. Koalicja Obywatelska mogła zdobyć nie cztery, a więcej mandatów. Piątkowski startował z drugiego miejsca listy Koalicji Obywatelskiej, a Trela z pierwszego listy KW SLD.

Dziękując za lata współpracy, Trela zapewnił Zdanowską, że nadal może liczyć nie tylko na wsparcie z jego strony, ale także całej łódzkiej lewicy, która w Łodzi zdobyła ponad 20-procentowe poparcie. 

Jak mówił, to jest dla niego smutny moment, bo całe swoje dotychczasowe życie społeczno-polityczne wiązał z samorządem. Zaznaczył jednak, że zawsze najważniejsza pozostanie Łódź.

Także Piątkowski zapewnił, że głos oddany na niego, to "głos na Łódź i na dobro jej mieszkańców" i zawsze będzie przedstawicielem Łodzi i jej mieszkańców. Również podziękował Zdanowskiej za współpracę i wspólne budowanie miasta. Cieszy się, że wchodzi do parlamentu z Tomaszem Trelą - imimo iż różnią ich poglądy w wielu sprawach, to łączą ich łódzkie węzły. 

Nowi posłowie zapowiedzieli, że jeżeli będzie trzeba zagłosować ramię w ramię z PiS w sprawach korzystnych dla miasta i regionu, to będą to robić.

Zdanowska nie ma obaw, że odejście dwóch prezydentów osłabi samorząd, bo na ich miejsce przyjdą również doświadczone i kompetentne osoby. Nie chciała zdradzić, kto ich zastąpi. Jak mówiła, ogłosi to w przyszłym tygodniu.

Pytana jako szefowa PO w regionie, czy jest zadowolona z kampanii wyborczej Koalicji Obywatelskiej, powiedziała, że na ocenę przyjdzie jeszcze czas. Nie chciała również odpowiedzieć na pytanie, czy Grzegorz Schetyna powinien zrezygnować z funkcji przewodniczącego Platformy. 

W wyborach do Sejmu w okręgu łódzkim Tomasz Trela zdobył 40 811 głosów, a Krzysztof Piątkowski - 25 663 głosów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna,pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl