Alice Weidel podczas konwencji wyborczej w Viernheim przyznała wprost, że jest lesbijką. Sympatycy partii AfD, którzy wypełnili salę po brzegi początkowo zareagowali ciszą, dopiero po chwili pokusili się o nieśmiałe oklaski.

Mimo że homoseksualizm Weidel nie był tajemnicą, to rzadko wspominano o jej życiu prywatnym w mediach. Wyznanie liderki AfD było jednak szczególnie zaskakujące, w związku z programem wyborczym, w którym partia opowiada się za rodziną i jest przeciwna związkom homoseksualnym.

Politolodzy twierdzą, że Alice Weidel chciała swoim wyznaniem złagodzić wizerunek partii AfD, która kojarzyła się z krytptonazizmem. Tymczasem okazuje się, że konserwatywni wyborcy są jednak bardzo rozczarowani aktualnym stanem rzeczy.