Są argumenty przemawiające za tym, że jeśli uchodźcy mają ze sobą swoje rodziny, to szybciej się integrują, są spokojniejsi i czują się bezpieczniej, a to jest oczywiście dobra sytuacja dla całej rodziny

- powiedział Wiese w wywiadzie dla radia Suedwestrundfunk (SWR).

Jeżeli rodzina jest tutaj, w Niemczech, to jest to dla wszystkich korzystne

- zaznaczył Wiese, zastrzegając, że jego opinia jest opinią obywatela, a nie polityka. Wiese kierował do końca 2016 roku Federalnym Urzędem Migracji i Uchodźców (BAMF).

Łączenie rodzin to problem polityczny, który rozstrzygnąć muszą politycy

- podkreślił.

Niemiecki rząd zawiesił prawo uchodźców, którym przyznano jedynie trzyletni okres ochronny w Niemczech, do sprowadzania rodzin. Ograniczenie, które dotyczy przede wszystkim uciekinierów z Syrii, obowiązuje do marca 2018 roku.

Sekretarz generalny bawarskiej CSU Andreas Scheuer powiedział, że zakaz łączenia rodzin dla tej grupy uchodźców musi pozostać w mocy na zawsze.

Mówimy wyraźnie stop

- podkreślił, argumentując, że Niemcy nie będą w stanie zintegrować kolejnej fali migrantów.

Za przedłużeniem restrykcji jest też szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere. Kanclerz Angela Merkel zapowiedziała, że podejmie decyzję w tej sprawie na wiosnę przyszłego roku.

Antyislamska Alternatywa dla Niemiec (AfD) ostrzega, że po zniesieniu ograniczenia w marcu przyszłego roku prawo do sprowadzenia rodzin otrzyma ponad 300 tys. Syryjczyków, co będzie oznaczało przyjazd ponad miliona osób.