A HGW mówiła, że jest profesorem prawa? Musi być w szoku, skoro takiej "analizy" dokonała

Hanna Gronkiewicz-Waltz oburzyła się na zajęcie jej konta bankowego. Stwierdziła, że zostało to zrobione ze złamaniem prawa. Jej wiedza szybko jednak została zweryfikowana, a internauci mają niezły ubaw. „Czy pani, która jest profesorem UW na Wydziale Prawa i Administracji nie zna podstaw prawa, czy świadomie wprowadza czytelników tt w błąd?” – pytali.

Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Jak dziś podano, 15 września Urząd Skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tys. zł. Chodzi o grzywny - wraz z odsetkami - jakie nałożyła komisja weryfikacyjna za niestawiennictwo na czterech rozprawach dotyczących nieruchomości Twarda 8 i 10, Chmielna 70 i Sienna 29.

Dziś na tę decyzję publicznie oburzyła się sama HGW, próbując udowodnić, że te działania były niezgodne z prawem.

„Zajmowanie rachunku w związku z grzywną, której zaskarżenia nie rozpatrzył jeszcze sąd, to nie "skuteczność" - to bezprawie. #PRLbis”

- napisała.

Jednak powołanie się HGW na „bezprawie” zostało natychmiast zweryfikowane…

„Art. 61. Postęp. przed sąd. administracyjnymi: § 1.Wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania aktu lub czynności”

- wytknął jej Oliwer Kubicki, rzecznik KW.

Zachowanie HGW rozbawiło internautów.

Hanna Gronkiewicz-Waltz wielokrotnie podkreślała, że jest profesorem prawa...

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#HGW #komornik #grzywna #Hanna Gronkiewicz-Waltz

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo