Przyznał, że "we Włoszech, wśród zwykłych ludzi, już od dawna słychać głosy, że imigranci są wielkim planem na zniszczenie Europy".

My już jesteśmy w momencie, którego nie da się odwrócić i naprawić, ale to, co mnie najbardziej dziwi to to, że Europa widząc to, co się dzieje we Włoszech, jak ci imigranci psują społeczeństwo dalej ich zapraszają i narzucają innym krajom przyjmowanie ich. Polska – jako jeden z niewielu z krajów – się przed tym broni i zachowuje zdrowy rozsądek
opowiadał dziennikarz.

Zdaniem korespondenta, "normalni ludzie we Włoszech nie rozumieją polityki".

Nie rozumieją europejskiej nagonki na Polskę. Problem z emigrantami jest wielki i ja, jak i wszyscy w zachodniej Europie, nie mam pomysłu jak go rozwiązać. Mam jednak nadzieje, że niektóre kraje – takie jak Polska – się przed tą zgubną falą emigracji obronią
– podkreślił. 

Zapytany o gwałt, jakiego niedawno dokonała czwórka imigarntów na Polce w Rimini zauważył, że w Włoszech to codzienność.

Codziennie, gdy otworzę gazetę, czytam o gwałtach imigrantów i oswajam się z coraz większą agresją. Dla nas we Włoszech gwałty i wszechobecna brutalność ze strony imigrantów stają się codziennościa
– podkreślił.

Korespondent zauważył, że "prawdziwa dawna Europa już nie istnieje".

Kraje, które wyzbyły się katolicyzmu już narodowo nie istnieją. Są tylko wyznaczonym terytorium na mapie. Prawdziwa Europa według mnie teraz jest na wschodzie, a zachód ustąpił pod nawałem islamu
– ocenił.