Barcelona, mimo kryzysu w końcówce ubiegłego sezonu i odejścia Neymara, świetnie zaczęła nowy sezon Primera Division. Pięć meczów, pięć zwycięstw i bilans bramkowy 17-2 to dorobek podopiecznych Ernesto Valverde, który od trzech miesięcy pracuje w Barcelonie.

- Nie mam już słów na opisywanie Leo Messiego - mówi Valverde i nic dziwnego, bo Argentyńczyk w pięciu kolejkach strzelił aż dziewięć goli, wykorzystując nieobecność Cristiano Ronaldo w barwach Realu i już teraz uciekając mu w klasyfikacji strzelców. 

Po raz pierwszy w barwach Barcelony w podstawowym składzie zobaczyliśmy Paulinho, który w lato przyszedł do Katalonii z Chin, a wcześniej miał także epizod w polskiej lidze, konkretnie w ŁKS-ie. Brazylijczyk zdołał strzelić gola - w 38. minucie dośrodkował z rzutu rożnego Denis Suarez, a Paulinho uderzył głową.

Wynik otworzył w 21. minucie Messi, wykorzystując rzut karny. Z kolejnych bramek Argentyńczyk cieszył się w 59., 62. i 87. minucie. Gola dla Barcy zdobył też D. Suarez.

FC Barcelona - SD Eibar 6:1 (2:0)
Bramki: Messi (21., karny, 59., 62., 87.), Paulinho (38.), D. Suarez (53.) - Enrich (57.)