Trump odkreślił, że jako prezydent Stanów Zjednoczonych zawsze będzie miał na uwadze przede wszystkim interesy Ameryki (America first). Powiedział, że silne, suwerenne kraje pozwalają swoim narodom kontrolować ich własny los.

- Oczekujemy od wszystkich krajów poszanowania interesów ich narodów i praw innych suwerennych krajów

- oświadczył Donald Trump na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. 

Zaakcentował, że trzeba odrzucić zagrożenia dla suwerenności, od Ukrainy po Morze Południowochińskie. 

Padły długo oczekiwane, zdecydowane słowa na temat Korei Północnej. - Jeśli tylko Stany Zjednoczone będą zagrożone, nie będą miały wyboru: całkowicie zniszczą Koreę Północną - stwierdził prezydent USA.

Trump podkreślił, że czas już, by wszystkie kraje współpracowały, żeby odizolować reżim Korei Północnej, dopóki nie zaprzestanie on zachowywać się wrogo.

Mówiąc o północnokoreańskim przywódcy Kim Dzong Unie, prezydent USA oświadczył, iż prowadzi on misję samobójczą dla siebie i swojego reżimu. Trump podkreślił, że to niedopuszczalne, że "niektóre kraje" wspierają finansowo i militarnie reżim północnokoreański.

- Terroryzm i ekstremizm przybierają na sile i rozszerzają się na wszystkie zakątki tej planety - oświadczył też Trump.

Prezydent USA dodał:

"Powstrzymamy terroryzm islamski, ponieważ nie możemy pozwolić, żeby podarł on na kawałki cały świat".

Prezydent podkreślił, że czas już zdemaskować kraje, które popierają takie ugrupowania jak Al-Kaida czy Hezbollah. Ekstremistów islamskich nazwał nieudacznikami (losers).

Zarzucił przy tym destabilizujące zachowanie Iranowi, nazywając jego władze morderczym reżimem. Mówił o Iranie jako o wyczerpanym ekonomicznie "awanturniczym państwie" (rogue state), którego głównym artykułem eksportowym jest przemoc.

Trump oświadczył również, że porozumienie społeczności międzynarodowej z Teheranem w sprawie irańskiego programu nuklearnego było jedną z najgorszych i najbardziej jednostronnych transakcji, do jakich kiedykolwiek przystąpiły Stany Zjednoczone.