Problem z otyłością i nadwagą u uczniów coraz większy

/ pixabay.com

  

Odsetek uczniów z nadwagą i otyłością rośnie - alarmuje NIK. Jak wynika z raportu nt. żywienia w szkołach przerwy obiadowe są zbyt krótkie i zbyt wczesne, posiłki często nie spełniają norm żywieniowych, a w części sklepików szkolnych wciąż dostępne są niezdrowe produkty.

Z raportu wynika, że odsetek uczniów z nadwagą i otyłością rośnie, tendencji tej nie zatrzymały programy promujące zdrowe żywienie i działania edukacyjne kształtujące zdrowe nawyki wśród uczniów.

Przeprowadzone przez Instytut Matki i Dziecka ogólnopolskie badanie wykazało, że w latach 1995–2005 odsetek uczniów z nadwagą zwiększył się o 2,4 proc. w grupie chłopców i o 2 proc. w grupie dziewcząt, a z otyłością odpowiednio o 1 proc. i 0,3 proc.

Kontrola NIK potwierdziła te tendencje. Wynika z niej, że w 19 na 20 skontrolowanych szkół odsetek uczniów z nieprawidłową masą ciała zwiększył się z 16,8 proc. w roku szkolnym 2012/2013 do 22 proc. w roku szkolnym 2015/2016. Najszybciej wzrastał odsetek dzieci otyłych oraz z nadwagą.

Kontrola pokazała też, że wszystkie objęte nią szkoły realizowały trzy podstawowe programy żywieniowe: "Mleko w szkole", "Owoce i warzywa w szkole" oraz "Pomoc państwa w zakresie dożywiania". NIK ocenia jednak, że warunki organizacyjne w kontrolowanych szkołach nie zawsze sprzyjały osiągnięciu oczekiwanych efektów tych programów.

Skuteczność programów żywieniowych "Mleko w szkole" i "Owoce i warzywa w szkole" - jak zauważa NIK - osłabiał brak urozmaicenia produktów. W programie "mlecznym" uczniowie dostawali wyłącznie mleko, choć zakłada on także dostarczanie do szkół jego przetworów, np. jogurtu, twarogu. Nie realizowano również bardzo ważnego założenia programów, czyli spożywania otrzymanych produktów na terenie szkoły. Według deklaracji rodziców owoce i warzywa na terenie szkoły zawsze spożywało zaledwie 10 proc. uczniów, a mleko 12,5 proc.

Kontrola NIK wykazała także, że sposób organizacji żywienia w szkole ma wpływ na liczbę uczniów spożywających szkolne obiady. W szkołach posiadających własną kuchnię lub korzystających z kuchni w innych placówkach, rodzice wykupywali obiady dla 53 proc. uczniów nieobjętych programem "Pomoc państwa w zakresie dożywiania". W szkołach, w których obiady dowoziła firma cateringowa, jadło je średnio tylko 25,3 proc. uczniów, a tam gdzie kuchnię prowadził ajent - zaledwie 7,8 proc.

Z kontroli wynika, że organizacja obiadów przez ajenta lub firmę cateringową wiązała się ze znacznym wzrostem ceny posiłku, która była nawet ponad dwukrotnie wyższa od ceny w prowadzonej przez szkołę własnej stołówce.

NIK zwraca także uwagę na zbyt krótkie i zbyt wczesne przerwy obiadowe. W skrajnym przypadku, w jednej z kontrolowanych szkół obiady wydawane były już od godz. 9.20, a w kolejnej od godz. 10.10.

Skontrolowano też sklepiki szkolne. NIK przypomina, że od 1 września 2015 r. obowiązuje zakaz sprzedaży w nich "niezdrowych produktów". Tymczasem przeprowadzone na zlecenie NIK przez inspektorów sanitarnych kontrole asortymentu sprzedawanego w sklepikach szkolnych wykazały, że wciąż w blisko 30 proc. sklepików był on niezgodny z wymaganiami określonymi w rozporządzeniu ministra zdrowia. Np. w jednym ze sklepików znajdowało się 70 produktów niespełniających wymagań rozporządzenia, w tym napoje izotoniczne.

NIK dobrze za to oceniła podejmowane przez objęte kontrolą szkoły działania edukacyjne. W szkołach prowadzone były zajęcia lekcyjne na temat zdrowego odżywiania, zajęcia praktyczne, prelekcje pielęgniarek i dietetyków przeznaczone zarówno dla uczniów, jak i rodziców, liczne konkursy, a także organizowanie wspólnych śniadań nauczycieli z uczniami i wspólne przygotowywanie posiłków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W najbliższą niedzielę nie zrobimy zakupów

zdjęcie ilustracyjne / Markus Spiske; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

W niedzielę, 20 października sklepy będą zamknięte. Otwarte mogą być tylko placówki, w których za ladą staną ich właściciele. W tym miesiącu handlowa niedziela przypadnie 27 października.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 roku. Zgodnie z nią handel w niedziele w tym roku jest dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Od 2020 r. zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje m.in. w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą, kawiarniach.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl