Metropolita krakowski: Pod krzyżem Chrystusa, obok Matki Najświętszej, musimy modlić się o zbawienie świata

Udostępnij

– Nasza modlitwa z Chrystusem, przez Chrystusa i w Chrystusie, zanoszona we wspomnienie liturgiczne Matki Boskiej Bolesnej, daje nam poczucie także jej bliskości. Jesteśmy razem z nią, w jej zatroskaniu o losy, o zbawienie całego świata – mówił abp Marek Jędraszewski. 

W Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, w Zakopanem na Krzeptówkach odbywa się Międzynarodowy Kongres Mariologiczno-Maryjny „Fatima w Bożym planie zbawienia”. W trzecim dniu spotkania metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski przewodniczył Eucharystii dla uczestników kongresu i wygłosił homilię.

Abp Jędraszewski zwrócił w homilii uwagę na symbolikę obecności Matki Bożej pod krzyżem, na Golgocie. 

To, że stała obok krzyża swego Syna wskazuje także na szczególną bliskość losów Chrystusa i Maryi w momencie najbardziej dramatycznym – umierania Chrystusa na krzyżu, pośród ogromnych cierpień. Jest razem z nim. To słowo „obok” nabiera głębokiego sensu, bo śmierć Chrystusa jest jednym z najbardziej istotnych etapów jego Paschy. Przyjścia do Ojca poprzez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie. W tym ogniskuje się całe jego zbawcze i odkupieńcze dzieło 
– mówił arcybiskup.

Metropolita krakowski podkreślił bliskość losów Chrystusa i Maryi oraz paralelność fragmentów ich życia. 

Chrystus trzykrotnie daje wyraz świadomości tego, co go czeka w Jerozolimie, że będzie wydany przez arcykapłanów, faryzeuszy i uczonych w piśmie poganom, ci Go skażą na śmierć krzyżową, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie 
– powiedział duchowny i nawiązał do słów z Listu do Hebrajczyków.

„Został wysłuchany dzięki swej uległości” – prosił, żeby kielich go ominął, ale prosił jednocześnie, żeby stało się to, co jest wolą jego Ojca. „Nie moja ale twoja wola niech się stanie” – i dzięki swojej uległości aż do końca, posłuszeństwu bez miary, wysłużył nam zbawienie. Bo to jego posłuszeństwo, absolutne i do końca, woli Ojca stanowiło równocześnie jednoznaczne przekreślenie zapisu starodawnej winy jaką zaciągnął wobec najwyższego Adam 
– wyjaśniał metropolita.

W życiu matki Chrystusa też jest najpierw zapowiedź tego co się stanie. Strażnik Symeon podkreśla jej los nierozerwalnie przynależący do losów jej Syna. „Oto Ten przeznaczony jest na upadek, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą”. Taki jest jego los, do tego ostatecznie sprowadza się jego nauczanie na palestyńskiej ziemi. Znak sprzeciwu, znak który będą chcieli za wszelką cenę usunąć z przestrzeni swego życia 
– mówił abp Marek Jędraszewski zaznaczając, że z tym losem Symeon łączy los matki Jezusa: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamiary serc wielu”. 

Maryja, wiedząc o tym, że Jezus zmartwychwstanie, patrzyła na to z ogromną nadzieją, ale przecież to wcale nie pozbawiało jej cierpienia, „ogromnego cierpienia” jak pisze św. Bernard i dlatego mówi o niej, iż „współcierpiała” 
– tłumaczył metropolita krakowski dodając, że w teologii nazywa się Maryję nawet „współodkupicielką".

Była obok cierpiącego Chrystusa, stała pod jego krzyżem, uczestniczyła w jego dramacie, który był jednocześnie dramatem zabawienia i odkupienia świata. „Chrystus stał się sprawcą zbawienia dla wszystkich, którzy go słuchają”, a Maryja stając się Matką Jana, przyjmując wraz z nim tych wszystkich, którzy uwierzyli i uwierzą – chodzi przecież o całe dzieje Kościoła – że umierający na krzyżu Jezus z Nazaretu jest prawdziwie Synem Bożym, Odkupicielem Świata i Zbawicielem człowieka. Stając się matką Kościoła bierze pod swoją opiekę tych wszystkich, którzy uwierzyli 
– głosił arcybiskup.

Metropolita krakowski stawia kluczowe pytania. 

Co ze zbawieniem tych ludzi, którzy Chrystusa nie słuchają, co z życiem wiecznym tych, którzy nie przyjmują pełni prawdy o Jezusie z Nazaretu? Co stanie się z tymi co odchodzą z tego świata w stanie grzechu śmiertelnego? To są pytania, które ciągle wracają bo stanowią tkankę duszpasterskiego niepokoju, który ożywia Kościół od samych początków istnienia. Cała misja apostolska, począwszy od uczniów Chrystusa ma na celu jedno – dotrzeć z orędziem Chrystusa do możliwie największej liczby ludzi. I skłonić ich do tego by słuchali 
– mówił hierarcha i dodawał: „Troska duszpasterska Kościoła przyjmuje nieraz kształt niepokoju i błagalnej modlitwy za tych synów i córki Kościoła, którzy w tym momencie odeszli od Ewangelii i jej słuchać już nie chcą, a wiarę w Chrystusa, Bożego Syna traktują jako coś, co nie do końca jest poważne”.

Abp Marek Jędraszewski nawiązał do objawień w Fatimie. 

W ten niepokój Kościoła wchodzi sam Bóg wysyłając sto lat temu do trojga dzieci w Fatimie Matkę Najświętszą. To świadczy o tym, jak Bogu zależy na losie człowieka, na jego zbawieniu. Jak niezbędną rzeczą jest nawrócenie, żal z powodu grzechów i odstępstw. I tak oczekiwany przez Boga powrót. Te objawienia mówią także o konieczności poczucia solidarności z grzesznikami, nie w ich grzechu, ale w zatroskaniu o ich zbawienie. Stąd od Fatimy, do każdej dziesiątki różańca dokładamy to wołanie: „O mój Jezu przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź do nieba wszystkie dusze, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują twego miłosierdzia”. Bóg wie, jakie to dusze. Bóg wie, kto najbardziej potrzebuje jego miłosierdzia. Równocześnie chce, abyśmy tych ludzi, bardzo daleko znajdujących się od chrystusowego krzyża, obejmowali swoją modlitwą. Abyśmy za nich pokutowali, aby także nam zależało na ich zbawieniu 
– podkreślał duchowny.

Hierarcha zaznaczył, jak silnie słowa o miłosierdziu wpisują się w historię Polski i historię tej ziemi. Wskazał na postaci świętej siostry Faustyny i Karola Wojtyły, biskupa, kardynała, później Jana Pawła II, ale podkreślił też obowiązki każdego chrześcijanina. 

Ta historia wpisuje się w to, że obok Matki Najświętszej my także musimy stanąć pod krzyżem świadomi własnych grzechów, słabości i upadków, świadomi, że będąc pod krzyżem Chrystusa, obok Matki Najświętszej musimy się modlić o zbawienie całego świata 
– mówił.

Nasza dzisiejsza eucharystyczna modlitwa, zanoszona z Chrystusem, w Chrystusie i przez Chrystusa, mocą Ducha Świętego za wszystkich ludzi, aby słuchali Chrystusa i aby dzięki posłuszeństwu jego słowom, Chrystus stał się ich miłosiernym odkupicielem. Ta nasza modlitwa z Chrystusem, przez Chrystusa i w Chrystusie, zanoszona dzisiaj we wspomnienie liturgiczne Matki Boskiej Bolesnej, daje nam poczucie także jej bliskości. Jesteśmy razem z nią, w jej zatroskaniu o losy, o zbawienie całego świata 
– powiedział metropolita krakowski kończąc homilię.

Źródło: diecezja.pl, niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts