Wstrząsające pożegnanie kard. Caffarry

  

Kilka dni temu zmarł drugi z czterech sygnatariuszy zapytań (dubia) do papieża Franciszka dot. adhortacji „Amoris laetitia” i jej sprzecznych interpretacji. Kard. Carlo Caffarra był także jednym z najbliższych współpracowników św. Jana Pawła II i  człowiekiem, który wiele zrobił dla propagowania jego nauczania moralnego.

To on też przekazał światu słowa siostry Łucji, która mówiła, że  Matka Boża przekazała jej, iż ostatnie starcie między Bogiem a szatanem dotyczyć będzie małżeństwa i rodziny.

Ostatnie miesiące życia poświęcił właśnie obronie małżeństwa przed pomysłami rozmywania ewangelicznego zakazu rozwodów. W tym czasie czuł się osamotniony, szczególnie że ostro atakowali go rozmaici watykańscy hierarchowie. Na kilka dni przed śmiercią dał temu wyraz w rozmowie z odwiedzającym go księdzem.

„Pan nie opuści swojego Kościoła. Na początku było dwunastu apostołów, więc Pan może znowu zacząć od  kilku. Wyobraź sobie cierpienia św. Atanazego, który został sam, by bronić prawdy o miłości Chrystusa, Kościoła i człowieka. Musimy mieć wiarę, nadzieję i męstwo” – miał wówczas powiedzieć kard. Caffarra.

A  nam pozostaje modlitwa za niego i za Kościół, który tak mocno ukochał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl