Według ministra rezygnacja z dalszych pełnomocnictw narodowych nie jest właściwym podejściem. 

Zdecydowanie nie podzielam poglądu, że im mniej suwerenności na poziomie państw członkowskich, tym silniejsza będzie UE 

– oznajmił Szijjarto w wywiadzie przeprowadzonym przez Reuters.

Dodał, że sferą, w której Węgry opowiadają się za wspólnym stanowiskiem unijnym jest obronność, gdyż istnienie europejskiej armii wzmocniłoby państwa członkowskie z korzyścią dla całej wspólnoty.

Jednakże polityka podatkowa powinna pozostać w gestii państw członkowskich, ponieważ decyduje ona o konkurencyjności

- ocenił. Węgry mają obecnie jeden z najniższych podatków dochodowych od osób fizycznych w UE (15 proc.), a podatek dochodowy od osób prawnych wynosi zaledwie 9 proc.

Pytany, czy Węgry zgodziłyby się na wspólnego ministra finansów i wspólny budżet UE, odparł: 

Myślę, że gdyby był taki scenariusz, to początkowo dotyczyłby on tylko strefy euro, a ponieważ my nie należymy do strefy euro, kwestia ta zostałaby rozstrzygnięta bez pytania nas o zdanie.

Szijjarto zaprzeczył, by Węgry i Polska były izolowane w UE oraz by Słowacja i Czechy odsuwały się od nich w Grupie Wyszehradzkiej.

Jest wiele prób rozbicia V4, ale żadna z nich nie skończy się powodzeniem 

– oznajmił.

Dodał, że Grupa Wyszehradzka zdecydowanie stoi na stanowisku odrzucania kwot relokacyjnych po ubiegłotygodniowym spotkaniu szefów dyplomacji V4 w Estonii. „

Wszyscy zapewnili pozostałych, że będziemy walczyć i nie zmienimy swego stanowiska w sprawie nielegalnych imigrantów i kwot. Zawsze będziemy walczyć przeciwko obowiązkowym kwotom i nigdy nie będziemy kryć naszego zdania, że nielegalna imigracja stanowi dla Europy ogromne zagrożenie, i takie będzie nasze stanowisko, niezależnie od wywieranych na nas nacisków 

– dodał szef węgierskiej dyplomacji.