Wassermann bez litości o zeznaniach Adamowicza: w najlepszym przypadku naiwne

Tomasz Hamrat

  

Wczoraj posłowie z komisji śledczej wyjaśniającej aferę Amber Gold przesłuchali prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Ocena zachowania działacza Platformy Obywatelskiej była jednoznaczna. - Zeznania były w najlepszym przypadku naiwne - stwierdziła przewodnicząca komisji poseł Małgorzata Wassermann. I dodała, że część zeznań prezydenta Gdańska przeczyła też zdrowemu rozsądkowi.

Podczas przesłuchania przed komisją śledczą prezydent Gdańska zapewniał, że nie miał żadnych kontaktów z założycielem Amber Gold Marcinem P. i nie zabiegał o nie. Mówił też, że nie lokował w tej spółce żadnych środków.

Członkowie komisji pytali go jednak o kilka wątków - w tym o sprawę zdjęcia z grudnia 2011 r., na którym widać, jak Adamowicz częścią prominentnych pomorskich polityków PO oraz Lechem Wałęsą ciągną po płycie lotniska samolot OLT Jet Air (później OLT Express, linie lotnicze należące do Amber Gold).

  Świadek przekonywał komisję, że nie reklamował tych linii lotniczych.

"Świętowaliśmy zakończenie wielkiej inwestycji, sukces Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy" - mówił samorządowiec dodając, że nie wiedział, jak będzie wyglądał event na gdańskim lotnisku.

- To nie jest rzecz codzienna, gdy prezydent miasta reklamuje ogromną firmę, do tego firmę, która należy do oszusta i złodzieja. Przecież ta reklama, której on dokonał, czy ta konferencja prasowa, może być wyceniana przez fachowców na wiele milionów złotych. Pytanie, czy pan prezydent wiedział, co robi, czy też w ogóle działał po omacku

- stwierdziła na antenie TVP Info poseł Wassermann.

"Jeżeli idę na jakiś event, jeżeli idę na konferencję prasową, to nie wyobrażam sobie, że idę bez agendy"

- dodała. Tymczasem - jak zauważyła - prezydent Gdańska zeznał, że nie wiedział, iż "będzie ubierał żółtą pelerynkę i ciągnął ten konkretny samolot, z tym konkretnym logo". "Każdy z urzędników jak idzie, to musi wiedzieć o tym, że będzie mówił, co będzie mówił, gdzie będzie stał, jaka będzie kolejność mówców" - tłumaczyła Wassermann.

"Tego typu zeznania nie zasługują na wiarę, one przeczą zdrowemu rozsądkowi" - oświadczyła.

Zaznaczyła jednocześnie, że jeśli faktycznie tak było, jak mówił Adamowicz, to "byłoby bardzo dramatyczne".

"Jeśli on ma 20-letnie doświadczenie (jako prezydent miasta), ma urząd, który zatrudnia ponad tysiąc osób i te służby nie działają, to znaczy, że to wszystko jest fikcja"

- dodała szefowa komisji.

Zdaniem Wassermann na wiarę nie zasługują też jego zeznania, w których mówił, że po wybuchu afery z nikim nie rozmawiał o sprawie Amber Gold.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Liczba ofiar zwiększyła się trzykrotnie

Zdjęcie ilustracyjne / print screen Twitter.com

  

Bilans ofiar wybuchu rurociągu z ropą naftową, do którego doszło w piątek w centralnej części Meksyku, sięgnął 66 - podał dziś gubernator stanu Hidalgo, Omar Fayad. Wcześniej informowano, że zginęło 20 osób, a 54 zostały ranne.

Ofiary to przede wszystkim mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy próbowali kraść paliwo wyciekające z uszkodzonej części ropociągu.

Eksplozja miała miejsce w Tlahuelilpan w meksykańskim stanie Hidalgo na północ od stołecznej aglomeracji. Informacja o wycieku z rurociągu zwabiła mieszkańców Tlahuelilpan, którzy w ten sposób próbowali pozyskać cenne paliwo. [polecam:https://niezalezna.pl/255209-potezny-wybuch-rurociagu-20-osob-ponioslo-smierc-wideo-z-miejsca-tragedii]

Zniszczona przez wybuch część rurociągu znajduje się w pobliżu rafinerii Tula należącej do państwowej firmy naftowej Petroleos Mexicanos (Pemex). Na miejsce zdarzenia przybyło kilkanaście wozów straży pożarnej i karetek pogotowia.

Jak podkreślają agencje, do wybuchu w Tlahuelilpan doszło wkrótce po wdrożeniu przez rząd prezydenta Meksyku Andresa Manuela Lopeza Obradora krajowej strategii walki z kradzieżą paliwa - przestępstwem, które w dwóch poprzednich latach przyniosło straty w budżecie państwa w wysokości około 3 mld dolarów.

W wyniku nielegalnego wykonywania odwiertów w rurociągach, co zdarzyło się w ciągu zaledwie 10 miesięcy zeszłego roku prawie 12600 razy, ginęło średnio 42 ludzi dziennie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl