Zdaniem Saakaszwilego prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zawarł porozumienie z byłym premierem Gruzji, miliarderem Bidziną Iwaniszwilim dotyczące prowadzenia przeciwko niemu postępowań karnych.

Poroszenko pojechał do Gruzji i dogadał się z Iwaniszwilim – głównym prywatnym akcjonariuszem spółki Gazprom – żeby prowadzić przeciwko mnie sprawy karne. Ani jeden kraj na świecie ich nie uznaje, nawet Interpol odrzucił te sprawy – stwierdził.

Do zawarcia tego porozumienia miało dojść – według Saakaszwilego – podczas wizyty Poroszenki w Gruzji w bieżącym roku.

Zdaniem polityka władze Ukrainy się go boją, bo "potrafi przeprowadzać reformy".

Saakaszwili przekroczył granicę między Polską a Ukrainą w niedzielę wieczorem po tym, jak jego zwolennicy wdarli się na przejście graniczne w Szeginiach, przerwali kordon złożony z funkcjonariuszy ukraińskiej policji i Straży Granicznej i - jak relacjonowali towarzyszący mu politycy - „wnieśli go na rękach” na Ukrainę.

Przypomnijmy, że stosunki między Poroszenką a Saakaszwilim pogorszyły się, gdy były prezydent Gruzji zrezygnował z powierzonego mu urzędu, oskarżając prezydenta Ukrainy o popieranie klanów korupcyjnych. Saakaszwili następnie utworzył na Ukrainie własną partię polityczną i nawoływał do wcześniejszych wyborów parlamentarnych.