TK w składzie pięciu sędziów orzekł niejednogłośnie, że przepisy Kodeksu postępowania cywilnego są niekonstytucyjne w zakresie, w jakim pozwalają na ocenę prawidłowości powołania przez prezydenta prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

Jak sprecyzował w uzasadnieniu sędzia TK Zbigniew Jędrzejewski, kontrolowane w postępowaniu cywilnym nie mogą być wszystkie elementy tej procedury powołania prezesa i wiceprezesa TK, w tym "procedura przedstawienia kandydatów prezydentowi przez Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, jak i sam akt powołania".

Wskazał, że procedura ta ma charakter ustrojowy i przyznanie w ustawie prawa do jej weryfikacji przez sąd naruszyłoby konstytucyjną zasadę równowagi władzy.

Oceny legalności powołania przez prezydenta prezesa oraz wiceprezesa TK nie może dokonać ani sąd powszechny, ani Sąd Najwyższy

 - podkreślił sędzia Jędrzejewski.

Sędzia mówił, że TK zgadza się, iż sąd ma prawo badać czy Skarb Państwa jest należycie reprezentowany przed sądem, ale nie może to polegać na dokonywaniu samodzielnych ustaleń co do ważności aktu powołania prezesa TK. Dodał, że prowadzi to do podważenia aktu prezydenta o charakterze ustrojowym.

Jak jednocześnie mówił sędzia Jędrzejewski, konstytucja "nie zawiera przepisów, które uprawniałyby sądy do oceny prawidłowości wyboru sędziów TK".

Taki wyrok wydał pięcioosobowy skład TK w sprawie wniosku złożonego w lipcu br. Posłowie PiS zakwestionowali przepisy kpc, na których podstawie sądy cywilne – jak mówili – „roszczą sobie prawo” do badania decyzji związanych z powołaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę prezesa TK Julii Przyłębskiej. Zdaniem posłów władza sądownicza nie ma prawa badania legalności prawidłowości powołania prezesa TK.