Jarosław Kaczyński na miesięcznicy: będziemy wyspą wolności i tolerancji w Europie - WIDEO

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Mimo różnic zdań idziemy razem. To zapewnia, że pewnego dnia będziemy mogli powiedzieć, że mamy IV Rzeczpospolitą, że Polska została naprawiona - mówił na miesięcznicy smoleńskiej Jarosław Kaczyński.

Tak się złożyło, po dniu tragedii, że z  różnych powodów nie mogłem uczestniczyć w tych manifestacjach, w tych mszach. Pierwszy raz byłem 7 lat temu, przed chwilą to sobie przypomniałem. Przypomnialem sobie, jak daleko byliśmy od tego momentu, w którym jesteśmy dzisiaj, jak ten nasz marsz przybliżył nas do zwycięstwa, do tego momentu, w którym staną pomniki, w którym wyjaśniona zostanie prawda

- rozpoczął Jarosław Kaczyński.

Następnie powiedział:

Spotykaliśmy się po drodze z różnego rodzaju przeszkodami, ale ogromna większość tych marszów odbywała się w spokoju. I dzisiaj - pomijając te okrzyki, na które nie warto zwracać uwagi - mieliśmy spokój. Cierpliwość, konsekwencja zwycieżąją. 

Prezes PiS kontynuował:

Musimy brać to pod uwagę zawsze, nie tylko w tej sprawie - tak ważnej dla polskiej godności, polskiego honoru, polskiej suwerenności. Musimy brać to pod uwagę także we wszystkich innych sprawach, także tych trudnych, w których spotykamy się czasem z zupełnie niezrozumiałym oporem. Cierpliwość, spokój, pewność, że mimo różnic zdań idziemy razem. To wszystko musi nam towarzyszyć, bo to zapewnia, że pewnego dnia będziemy mogli powiedzieć, że mamy IV Rzeczpospolitą, że Polska została naprawiona. Że naprawa Rzeczpospolitej została zakończona, że mamy taką Polskę, jakiej chcemy: Polskę sprawiedliwą, Polskę suwerenną, Polskę niepodległą, wolną i silną. O taką Polskę zabiegamy, o taką Polskę walczymy.

Jarosław Kaczyński zadeklarował:

I bądźcie pewni, że będziemy mieli taką Polskę. Nikt nam nie narzuci woli z zewnątrz. Nawet jeżeli w pewnych sprawach pozostaniemy w Europie sami, to pozostaniemy i będziemy tą wyspą wolności , tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii. Powtarzam: zwycięstwo jest blisko, tylko musimy dalej cierpliwie, z pełną determinacją iść do przodu. Jak w tych pochodach.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zabójstwo Gruzina miało motyw polityczny?

/ flickr.com/Silber_Mel/CC BY-SA 2.0

  

Berlińska prokuratura poinformowała, że w stolicy Niemiec zatrzymano obywatela Rosji podejrzanego o zabójstwo Gruzina. Media zwracają uwagę, że zabójstwo mogło mieć motyw polityczny.

Gruzińska organizacja pozarządowa Centrum Badania i Monitoringu Praw Człowieka informuje, że zabity to Zelimchan Changoszwili, który uczestniczył w drugiej wojnie czeczeńskiej. W latach 2001-2005 był jednym z dowódców polowych. Pracował później w antyterrorystycznym wydziale MSW Gruzji. Według organizacji 40-latek został zabity strzałem w głowę 23 sierpnia, kiedy szedł do meczetu.

Portal Echo Kawkaza podaje, że Changoszwili walczył w II wojnie czeczeńskiej (1999-2009) po stronie czeczeńskich separatystów. Rosja wydała za nim list gończy.

Rosyjska niezależna "Nowaja Gazieta" pisze, że w 2015 roku w stolicy Gruzji Tbilisi próbowano zabić Changoszwilego poprzez ostrzelanie jego samochodu. Został wtedy ranny. Po tym zdarzeniu Changoszwili wraz z rodziną wyjechał na Ukrainę, a następnie do Niemiec. Według portalu Echo Kawkaza ubiegał się on w Niemczech o azyl polityczny. Mężczyzna uważał, że za próbą jego zabójstwa w Tbilisi stały rosyjskie władze - podaje Radio Swoboda.

"Zasadniczo śledczy i eksperci ds. bezpieczeństwa uważają, że do pomyślenia są dwa scenariusze. Jednym z nich byłoby zabójstwo związane z przestępczością zorganizowaną. W służbach bezpieczeństwa wielu państw NATO za bardziej wiarygodny uznano też motyw polityczny zabójstwa, być może dokonanego przez tajną służbę, taką jak rosyjski wywiad wojskowy GRU"

- pisze portal Spiegel.

Według portalu Spiegel Online Changoszwili był zaufaną osobą gruzińskich służb bezpieczeństwa i pomagał w "walce z rosyjskimi wpływami" w regionie.

Portal Echo Kawkaza zaznacza, że zabity Changoszwili pochodzi z Wąwozu Pankisi w północno-wschodniej Gruzji, w pobliżu granicy z Czeczenią i Dagestanem.

Media informują, że zatrzymany 49-letni mężczyzna pochodzi z wchodzącej w skład Rosyjskiej Federacji Republiki Czeczeńskiej. Po oddaniu strzału do Changoszwilego podjął on próbę ucieczki na rowerze. Policji udało się schwytać podejrzanego oraz skonfiskować jego pistolet, który wyrzucił do rzeki Sprewy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl