Przed pogrzebem, 13 października, trumny ze szczątkami mjr. Mariana Pilarskiego „Jara” i ppor. Stanisława Biziora „Eama”, będą wystawiane w kościołach w Sitańcu, Zamościu, Tyszowcach i Mokremlipiu – w miejscowościach, gdzie żołnierze ci mieli swoje rodzinne domy lub prowadzili konspiracyjną działalność.

Miejsce pochówku będzie przy wejściu głównym, w bezpośrednim otoczeniu bazyliki. Jest to miejsce symboliczne, dlatego że tutaj wielu żołnierzy niezłomnych miało schronienie w tych okrutnych czasach.

 

– powiedział wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.

Ich szczątki ekshumowano w styczniu na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. Miejsce pochówku nie było wcześniej znane. Historycy z lubelskiego oddziału IPN – analizując daty wyroków śmierci wykonywanych na Zamku i daty zgonów mieszkańców Lublina pochowanych w latach 50. XX wieku na cmentarzu – wytypowali groby, które w tamtych czasach, według dokumentów cmentarza miały być puste, a udokumentowanych pochówków dokonano w nich później. W ten sposób odnaleziono szczątki Pilarskiego i Biziora, które znajdowały się pod grobowcem wybudowanym w 1984 r. Badania genetyczne, przeprowadzone w Zakładzie Medycyny Sądowej w Lublinie, potwierdziły tożsamość obu żołnierzy.

Marian Pilarski ps. „Jar”, „Grom” – został aresztowany 12 kwietnia 1950 r. i osadzony w więzieniu na Zamku Lubelskim. W 1951 r. skazany został na karę śmierci. Wyrok wykonano 4 kwietnia 1952 r. Tego samego dnia, stracony został jego podkomendny Stanisław Bizior ps. „Eam". Ich ciała zakopano w nieoznaczonym grobie na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie.

Według historyków lubelskiego IPN, na cmentarzu przy ul. Unickiej w nieoznaczonych mogiłach może być pochowane ok. 400 osób zabitych lub zmarłych wskutek chorób lub złych warunków, jakie panowały w więzieniu na Zamku Lubelskim w latach 1944-54. Wiele szczątków znajduje się prawdopodobnie pod późniejszymi grobami.

Komunistyczne więzienie na Zamku Lubelskim funkcjonowało w okresie 1944-54. Więziono tu, represjonowano, torturowano, skazywano na śmierć i rozstrzeliwano przeciwników ówczesnej komunistycznej władzy. W ciągu 10 lat trafiło tu ponad 30 tys. osób. Według dotychczasowych ustaleń historyków spośród ponad 500 wydanych w Lublinie wyroków śmierci, ponad 200 zostało wykonanych.