Bezczelność niemieckiego historyka. "Roszczenia Polski to igranie z ogniem"

- Wysuwanie przez Polskę roszczeń reparacyjnych grozi powrotem do dyskusji o polskich granicach - nie tylko zachodniej, lecz także wschodniej - napisał niemiecki historyk Gregor Schoellgen na łamach niedzielnego wydania "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ).

gregorschoellgen.de

Zdaniem historyka przejęcie przez Polskę po wojnie dawnych ziem niemieckich pokryło "w znacznym stopniu" polskie roszczenia reparacyjne wobec Niemiec.

Schoellgen dodaje, że chociaż tereny na wschód od Odry i Nysy przyznane zostały w umowie poczdamskiej z 2 sierpnia 1945 roku Polsce jedynie "w administrowanie", to "od początku było jasne, że nie może być powrotu do dawnego status quo". Warto jednak zaznaczyć, że przez wiele lat po zakończeniu drugiej wojny światowej część środowisk w Niemczech nie była pogodzona z nowym kształtem granic. Powstawały jeszcze w latach 60. mapy Niemiec uwzględniające m.in. Dolny Śląsk oraz Pomorze Zachodnie jako ziemie znajdujące się "pod tymczasowym zarządem" Polski. Mimo umów w 1990 r., jeszcze na początku XXI w. wśród mieszkańców zachodniej Polski istniały obawy przed przejęciem ziem przez Niemców.

- Zwrot Niemcom byłych obszarów niemieckich na wschód od Odry i Nysy byłby do pomyślenia tylko wtedy, gdyby dawne polskie obszary na wschód od Bugu zostały zwrócone Polsce, a to było właśnie nie do pomyślenia - tłumaczy niemiecki historyk i powołuje się na układ "o podstawach normalizacji wzajemnych stosunków" z 1970 r., gdy uznano granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej.

Dodał także, że Polska nie upomniała się o reparacje w 1990 r. podczas podpisania Traktatu o ostatecznej regulacji.

- Kto podnosi dziś wobec Niemiec polskie roszczenia reparacyjne, ten musi wiedzieć, że może to oznaczać igranie z ogniem - napisał Gregor Schoellgen.

Niemiecki historyk przytacza wypowiedź ówczesnego ministra spraw zagranicznych RFN Waltera Scheela z września 1972 r. z jego rozmowy z polskim odpowiednikiem: "W ramach takiej dyskusji nie można byłoby pominąć faktu przejęcia własności byłych niemieckich terenów. Trzeba by też uwzględnić straty osobowe i szkody materialne. W rezultacie doszłoby do bardzo niebezpiecznej dyskusji" - ostrzegał Scheel.

Kto porusza temat reparacji, ten podnosi też nieuchronnie temat polskiej granicy zachodniej; kto porusza temat polskiej granicy zachodniej, otwiera nieuchronnie temat polskiej granicy wschodniej, a to prowadzi nieuchronnie do dyskusji o stosunku Polski do Ukrainy i Białorusi, ponieważ do tych dwóch państw należą od czasu rozwiązania Związku Radzieckiego dawne polskie obszary na wschód od Bugu - twierdzi Schoellgen. 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#granice z Polską #strefy okupacyjne #zadośćuczynienie #Niemcy #Frankfurter Allgemeine Zeitung #Gregor Schoellgen #II wojna światowa #reparacje #FAZ

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo