"Dziś spotkała się tutaj Polska". Wiec poparcia dla rządu w Siedlcach

/ screen Youtube.com/LIVE SWS

  

- Dzisiaj w Siedlcach spotkała się Polska, spotkały się serca tych, którzy dobrze życzą naszej ojczyźnie i rządowi, który dzięki państwa głosom powstał - powiedział do zgromadzonych na wiecu poparcia PiS w Siedlcach wicemarszałek Sejmu, Joachim Brudziński.

Dziś w Siedlcach z inicjatywy Zarządu Prawa i Sprawiedliwości Miasta i Powiatu Siedleckiego oraz lokalnego Klubu "Gazety Polskiej". odbył się wiec poparcia dla rządu Prawa i Sprawiedliwości. Uroczystość rozpoczęło złożenie wieńców pod pomnikami śp Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego oraz św. Jana Pawła II. Odśpiewano hymn, a następnie do uczestników wiecu przemawiali zaproszeni goście. Jako pierwsi, głos zabrali samorządowcy lokalni - prezydenci Siedlec oraz Białej Podlaskiej.

- To spotkanie jest po to, by wesprzeć tych, których wybraliśmy do władz centralnych. Dzięki naszym głosom mamy rząd, Sejm, Senat i to my mamy prawo i obowiązek decydować o tym, jaka będzie Polska,  wesprzeć wszystkich, których stąd wybraliśmy i podziękować im za dotychczasową pracę - mówił prezydent Siedlec, Wojciech Kudelski. - Musimy dbać, aby wartości, za które ginęli nasi przodkowie, były szanowane w całej Europie, by była szanowana wola narodu polskiego. - dodał, odnosząc się do działań polskiego rządu na arenie europejskiej i ingerencji instytucji unijnych w sprawy państwa polskiego. 

Dariusz Stefaniuk, prezydent Białej Podlaskiej, podkreślał różnice, jakich na przestrzeni dwóch ostatnich lat doświadczyło jego miasto.

- Przez te dwa lata zobaczyliśmy, jak bardzo tamta władza nas marginalizowała, jak bardzo byliśmy odcięci od pomocy. Słuchaliśmy, że nie może być autostrady do Białej Podlaskiej. Teraz wiemy, że autostrada A2 będzie wiodła nie tylko do Mińska, Siedlec, ale będzie biec do granicy państwa polskiego. To jest pomoc naszego rządu, to jest to, na co przez 20 lat liczyliśmy i czekaliśmy, by skomunikować nasze miasto. Bez komunikacji nie ma inwestycji, bez inwestycji nie ma miejsc pracy - powiedział.

Zaznaczył, że to właśnie Biała Podlaska jest liderem programu Mieszkanie Plus, do którego przystąpili jako pierwsi i dotychczas otrzymali już 800 podań o mieszkanie, także od ludzi, którzy kilka lat temu musieli emigrować z Polski

W dalszej części krótkie przemówienie wygłosił Adam Borowski, szef Klubu "GP" Warszawa. Pochwalił reformy gospodarcze, jednak zaznaczył, że najważniejsza w jego odczuciu jest reforma sądownictwa. 

- Najważniejszą reformą - w mojej ocenie - będzie reforma sądownictwa. III RP nie była państwem sprawiedliwym. Sądy pozostały nienaruszone, to skamielina bolszewizmu i postbolszewizmu - mówił.

Borowski przypomniał o najwyższej nagrodzie resortu sprawiedliwości dla Janusza Godynia, skazującego opozycjonistów w czasach PRL. Otrzymał on ją – już w wolnej Polsce – za orzecznictwo.

To, co się działo latem, gdy Sejm uchwalał ustawy o sądach, to nic przy tym, co teraz chcą nam zrobić. Szykują się do tego, a przygotowaniem artyleryjskim jest działalność Komisji Europejskiej. Musimy się utrzymać, musimy dać rządowi bardzo silne poparcie - podkreślał szef warszawskiego Klubu "GP".

Zgromadzeni na wiecu oklaskami powitali wicemarszałka Sejmu, Joachima Brudzińskiego.

- Dzisiaj w Siedlcach spotkała się Polska, spotkały się serca tych, którzy dobrze życzą naszej ojczyźnie i rządowi, który dzięki państwa głosom powstał - powiedział Brudziński. Wicemarszałek podkreślił ogromną rolę, jaką cały czas w kształtowaniu Polski odgrywa Jarosław Kaczyński.

- Od dwóch lat mam tę smutna okazję obserwacji, jaką wścieklizną nasi konkurenci reagują na fakt, że dzięki Jarosławowi Kaczyńskiemu możemy zmieniać Polskę. W parlamencie niejednokrotnie ma miejsce sytuacja, że nawet – mówiąc przenośnie - najgłupsza koza ma poczucie, może skakać jak na pochyłą wierzbę na Jarosława Kaczyńskiego, premier Szydło i rząd PiS. Choćby te najgłupsze kozy skakały, nas to nie przestraszy, aby kolejne wybory wygrać - mówił.

Wicemarszałek podziękował za głosy wyborcom z Mazowsza, Podlasia i Lubelszczyzny. Wyraził również wdzięczność za pomnik śp. prof. Lecha Kaczyńskiego, który stanął w Siedlcach.

W dalszej części swojego wystąpienia Joachim Brudziński mówił o programie "Rodzina 500+" i o tym, że to właśnie Jarosław Kaczyński wymyślił ten projekt.

- Ja na popegeerowskiej wsi w zachodniopomorskim widziałem, że matka czwórki dzieci może kupić dzieciom zeszyty, że nie musi po raz pierwszy brać na kredyt. Ja jestem dumny, że mamy takiego lidera - mówił wicemarszałek Sejmu. Słowa Brudzińskiego przerywały głośne owacje. 

- Tutaj są wrota Europy, zbroczone krwią polskich bohaterów, a oni chcą nas dzisiaj uczyć, na czym polega europejskość. Nie byłoby Europy, tych celebrytów skandujących o przyjmowaniu uchodźców, szaleństwa w Niemczech i Francji. To szaleństwo ktoś musi zatrzymać i będzie to Polska, będzie to rząd PiS. Szansą dla zachowania wartości europejskich jest rząd PiS. Stąd jest ten atak. Nie damy się skłócić. Nie damy się na pewno przestraszyć. Jeśli ktoś myśli, że Jarosław Kaczyński przestraszy się Petru, Scheuring-Wielgus czy Gasiuk-Pihowicz, to ten ktoś jest nie do końca gramotny - stwierdził. - Damy radę pod jednym warunkiem, że nigdy jako obóz Zjednoczonej Prawicy nie wpadniemy w taką butę, w jaką wpadli nasi przeciwnicy. Można zawsze przegrać ze sobą. Dlatego tak ważna jest pokora - dodał Brudziński.

Krzysztof Tchórzewski, minister energii w swoim wystąpieniu podkreślał, że Polska wcale nie jest krajem biednym i wreszcie Polacy zaczynają to odczuwać.

- Nie jest tak, że jesteśmy biedni. Znalazły się pieniadze na 500+ w tej samej Polsce, która była dwa lata temu. Czy ktoś z protestujacych niedawno choć raz zapytał, skąd wzięły się pieniadze na 500+, leki dla seniorów, skąd PiS je wziął? - zastanawiał się minister. - Moi poprzednicy mówili : "z węglem koniec" – patrzcie teraz, dwa lata nie ma na Śląsku strajków, tylko tyle i aż tyle. Ludzie mogą tam normalnie żyć. Władza musi uczciwie pilnować pieniędzy podatników i my ich uczciwie pilnujemy i mamy dziś prawo powiedzieć – Polska nie jest biednym krajem. My, rządząc, każdą złotówkę ważymy i nie pozwalamy, by była trwoniona - podkreślił Tchórzewski.

Wiec poparcia partii rządzącej uświetnił występ Jana Pietrzaka. 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: youtube.com/LIVE SWS
Tagi

Wczytuję komentarze...

"Pilot przekazał, że zwiększa wysokość". Nowe fakty o katastrofie, w której zginął Kobe Bryant

Zdjęcie ilustracyjne / By Christopher Johnson - Flickr: BASKETBALL: On the sidelines with TEAM USA in Manchester, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20391769

  

Pilot helikoptera z Kobem Bryantem na pokładzie w swoim ostatnim komunikacie powiedział kontrolerom ruchu lotniczego, iż zwiększył wysokość, by ominąć warstwę chmur - wynika z najnowszych ustaleń. Legendarny koszykarz zginął w niedzielę w katastrofie śmigłowca.

Na miejscu tragedii w Calabasas pracuje zespół śledczych Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu. Należąca do niego Jennifer Homendy przekazała dziennikarzom kilka danych dotyczących wypadku. Zaznaczyła, że części helikoptera są porozrzucane w dużej odległości od siebie.

- Kawałek ogona znajduje się u stóp wzgórza, a kadłub po drugiej jego stronie. Ok. 100 m dalej jest wirnik

 - relacjonowała.

[polecam:https://niezalezna.pl/307845-legendarny-koszykarz-kobe-bryant-zginal-w-katastrofie-samolotu]

W mediach niektórzy eksperci sugerowali, że przyczyną wypadku mogła być gęsta mgła. Warunki były na tyle trudne, że śmigłowce policji i szeryfa hrabstwa wtedy w ogóle nie wylatywały.

- Sprawdzimy wszystko - od historii pilota po silniki. Patrzymy na człowieka, maszynę i przyrodę. Pogoda to tylko niewielka część tego

 - zaznaczyła Homendy.

Pilot poprosił o specjalne zezwolenie na lot w gęstej mgle i je otrzymał. Zwrócił się też do kontrolerów ruchu o śledzenie jego lotu. Wówczas uzyskał od nich odpowiedź, że jego śmigłowiec jest na zbyt niskiej wysokości, by mogli mu w tym pomóc.

- Około cztery minuty później pilot przekazał im, że zwiększa wysokość, by ominąć warstwę chmur. Kiedy zapytano go, co planuje potem zrobić, nie uzyskano już odpowiedzi. Dane radaru wskazują, że wspiął się na wysokość 701 m, a następnie zaczął skręcać w lewo. Ostatni kontakt radiowy miał miejsce ok. godz. 9.45 czasu miejscowego

 - podała śledcza.

Jak dodała, dwie minuty później ktoś znajdujący się na ziemi zadzwonił pod numer 911, zgłaszając wypadek. Poinformowała też, że wrak znaleziono na wys. 331 m.

[polecam:https://niezalezna.pl/307883-znicze-kwiaty-i-koszulki-lakers-tlumy-fanow-gromadza-sie-na-miejscu-katastrofy-w-ktorej-zginal-kobe-bryant]

Łącznie zginęło wówczas dziewięć osób. Na pokładzie poza 41-letnim Bryantem znajdowała się m.in. jego 13-letnia córka Gianna.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts