Jak można przeczytać na stronie dotyczącej wspomnianej aplikacji, „Adoptuj życie” to mobilny asystent osób, które podjęły „Duchową Adopcję Dziecka Poczętego”. Aplikacja stworzona przez Fundację Małych Stópek powstała, by w sposób nowoczesny i prosty poszerzać świadomość o rozwoju człowieka przed jego narodzeniem, przypominać o codziennej modlitwie, wzmacniać więź między modlącym się, a dzieckiem poprzez unaocznienie jego rozwoju i spersonalizowane wiadomości. Duchowy Rodzic ma dostęp do zdjęć USG (od 6 tygodnia), może posłuchać bicia serca dziecka (od 3 tygodnia) i wczytać się w codzienne przesłanie malucha, który z radością opowiada o swoim świecie. Wszystko to sprawia, że modlącemu jest łatwiej wytrwać w 9-miesięcznym przyrzeczeniu.

I ten właśnie pomysł obrońców życia wzięła sobie na celownik dziennikarka „Polityki”. 

Aplikację można odnawiać niezliczoną ilość razy. Świadome zlekceważenie poleceń jest grzechem i adopcję zrywa. Choć dzieci z aplikacji są spłodzone przez piksele, a imię ich jedynie Bogu jest wiadome, Wszechmogący na pewno przetransmituje modlitwy do konkretnego łona.

Niewiele ponad rok od premiery w Google 4 kwietnia 2016 r. apka pomogła przyjść na świat co najmniej 100 tys. animowanych niemowląt. Abonenci, dotrwawszy do porodu, są usatysfakcjonowani, że nie pozwolili odebrać im życia. Niestety, nieplanowane awarie techniczne w trakcie wdrażania systemu doprowadzić mogły do wielu resetów skutkujących być może poronieniem 
– to tylko mała próbka stylu, w jakim autorka „Polityki” opisuje aplikację „Adoptuj życie”

Na pełen podobnych złośliwości artykuł zareagowała Fundacja Małych Stópek. 

W nawiązaniu do artykułu, autorstwa Pani Edyty Gietki, umieszczonego na portalu „polityka.pl” 5 września 2017 roku, chcemy podkreślić nasze oburzenie tak wielką ignorancją wobec działalności na rzecz obrony życia ludzkiego. Jako Fundacja Małych Stópek sprzeciwiamy się szerzeniu pogardy w stosunku do osób, podejmujących Duchową Adopcję Dziecka Poczętego i korzystających jednocześnie z aplikacji „Adoptuj Życie”. Napisany artykuł, przez wyżej wymienione medium, jest tendencyjny i nie odzwierciedla rzeczywistości 
– podkreślono w odpowiedzi.

Wyrażone treści są wyrazem braku wiedzy oraz świadomości celu podjętej przez nas inicjatywy. Wyraża również lekceważący stosunek wobec wszystkich ludzi dobrej woli, którzy codziennie modlą się o uratowanie życia dzieci zagrożonych zagładą aborcji.

Dla „niewtajemniczonych” przypominamy, że Mobilny Asystent Duchowej Adopcji, jest stosowną, odpowiednią do współczesnego tempa życia pomocą dla osób podejmujących się codziennej modlitwy. To ona bowiem jest źródłem siły dla każdego, kto angażuje się na rzecz obrony życia 
– dodano.

Aplikacja „Adoptuj Życie” zawiera m.in. rozważania Różańca Św. oraz teksty dotyczące wiedzy prenatalnej na temat rozwoju człowieka, w odpowiednim stadium jego życia. To animacja graficzna, która ukazuje rzeczywiste wymiary dziecka nienarodzonego.

Inicjatywa ma wymiar edukacyjny, gdyż zawarte w niej informacje są zgodne z wiedzą biologiczną 
– wyjaśniono.