Premier podkreśliła, że uczniowie wracają z wakacji do "nieco innej szkoły", niż ta, którą żegnali w czerwcu.

- Dzisiaj rozpoczynamy nowy rok szkolny i rozpoczynamy też reformę oświaty - powiedziała Szydło, zaznaczając że zmiany w edukacji były konsultowane z samorządowcami, pedagogami, środowiskami oświatowymi, ekspertami i rodzicami.

I tym wszystkim państwu, którzy braliście udział w tych konsultacjach, zgłaszaliście swoje uwagi, chcę za to bardzo serdecznie podziękować 

- dodała szefowa rządu.

Przekonywała, że rząd wprowadza obecną reformę po to, by "sprostać wyzwaniom współczesności, by polska szkoła była szkołą ambitną, otwartą, nowoczesną", ale też szkołą, która czerpie z tradycji i kultury polskiego narodu; szkołą, która dobrze przygotowuje młodzież i dzieci do wyzwań, które przed nimi stoją" - podkreśliła Szydło.

Szefowa rządu zapowiedziała również, że pensje nauczycieli w ciągu 3 lat wzrosną o 15 procent. Pierwsza podwyżka ma nastąpić 1 kwietnia 2018, druga - 1 stycznia 2019, trzecia 1 stycznia 2020.

Nauczyciele, jak mówiła, muszą wiedzieć, że trudna misja, która wypełniają jest doceniana i że w ich zawodzie można realizować swoje plany, marzenia i ambicje.

Premier oceniła, że reforma jest dobrze przygotowana - organizacyjnie i programowo. 

Beata Szydło zapewniła, że rząd wywiążę się ze wszystkich zobowiązań, które zostały złożone przy przygotowaniu reformy. Wśród nich wymieniła m.in. wprowadzenie opieki medycznej w szkołach i wzrost wynagrodzeń nauczycieli.

Chcemy, by w szkołach była pełna opieka medyczna dla polskich dzieci 

- podkreśliła szefowa rządu.

Naszym obowiązkiem dorosłych, ludzi odpowiedzialnych za oświatę, za państwo, za samorządy, za lokalne wspólnoty jest inwestować jak najlepiej właśnie w dzieci i młodzież, bo ten największy kapitał, którego nic nie zastąpi, żaden pieniądz, żadne dobra materialne, pięknie się rozwijał, wzrastał i przynosił jak najlepsze owoce.

- zaznaczyła premier Szydło.