"Potrzebne jest europejskie prawo migracyjne" - powiedział dziś Schulz w części ponad półtoragodzinnej debaty poświęconej problemom migracji.

Istnienie takiego prawa pozwoliłoby na zawracanie osób, które przekraczają granicę nielegalnie, i wpuszczanie tych, którzy wjeżdżają legalnie - tłumaczył polityk SPD. Warunkiem takiej polityki byłoby ustalenie kontyngentów migrantów, którzy musieliby być rozdzielani pomiędzy poszczególne kraje.

"To można łatwo zrobić. Powodem fiaska jest jednak istnienie w UE krajów - kilka z nich wymieniłem, Polska czy Węgry - które to kategorycznie odrzucają i mówią: niech Niemcy i Włosi sami sobie radzą z tym problemem"

- zaznaczył Schulz.

Polityk SPD zapowiedział, że w przypadku zwycięstwa "powiąże problem migracji z finansowaniem Europy". "Albo uda nam się doprowadzić do tego, że Europa będzie sojuszem solidarnym, gdzie wszyscy wspólnie rozwiązują zadania, albo dajmy sobie z tym (z Unią Europejską) spokój" - powiedział niemiecki socjaldemokrata.

"Finansujemy rolnictwo, finansujemy budowę dróg w Rumunii i Bułgarii, finansujemy regionalny rozwój w Polsce, a kraje te mówią nam: wasza migracja, wasza polityka wobec uchodźców nic nas nie obchodzi. Tak dłużej być nie może"

- ostrzegł w wyjątkowo arogancki sposób Schulz.