Co za zwyrodnialec... Szef bandy gwałcicieli z Rimini nie okazuje żadnej skruchy

/ Facebook

  

Szef bandy z Rimini, 20-letni Kongijczyk Guerlin Butungu, aresztowany dziś pod zarzutem napaści na polskich turystów oraz gwałtu i przesłuchany przez prokuraturę, nie okazuje żadnej skruchy – poinformowali śledczy, cytowani przez włoską telewizję RAI.

Media wyjaśniają, że Butungu przebywa we Włoszech legalnie. Otrzymał prawo pobytu z powodów humanitarnych po tym, gdy w 2015 r. przypłynął z Afryki na Lampedusę. Złożył też wniosek o azyl. Przebywał w ośrodku dla azylantów i uchodźców, który opuścił około dwóch miesięcy temu. 

Po przesłuchaniu Kongijczyk został umieszczony w więzieniu w Rimini. W poniedziałek rano oczekuje się decyzji sędziego o utrzymaniu aresztu wobec niego.

Trzej pozostali młodociani sprawcy napaści, urodzeni we Włoszech bracia Marokańczycy oraz Nigeryjczyk w wieku od 15 do 17 lat zostali osadzeni w zakładzie karnym dla nieletnich w Bolonii. Prokurator z trybunału dla nieletnich Silvia Marzocchi, która podjęła decyzję o skierowaniu ich do tej placówki, określiła ich jako wyjątkowo brutalnych sprawców „nikczemnych” aktów przemocy.

Włoscy politycy składają gratulacje policji i prokuraturze z Rimini, podkreślając, że zatrzymanie wszystkich czterech sprawców napaści na Polaków i transseksualistę z Peru w tydzień od tego ataku jest wielkim sukcesem sił porządkowych i wymiaru sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

54-latek z zarzutem gwałtu na 3-letniej dziewczynce

/ Free-Photos

  

Zarzut gwałtu na 3-letniej dziewczynce postawiła w środę prokuratura 54-letniemu mieszkańcowi jednej z małych miejscowości w powiecie sztumskim (Pomorskie). Mężczyzna miał w środku dnia zabrać dziecko z podwórza sąsiadów do swojego domu i tam je skrzywdzić.

O postawieniu 54-latkowi zarzutów poinformował PAP prok. Mariuszu Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Wyjaśnił, że poza zgwałceniem, za co kodeks karny przewiduje od 3 do 15 lat więzienia, mężczyźnie postawiono też w środę zarzut zadania dziewczynce obrażeń.

54-latkowi zarzucono także, że w trakcie zatrzymania naruszył nietykalność policjanta i znieważył funkcjonariuszy "słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe".

Duszyński poinformował, że mężczyzna nie przyznał się do popełnienia czynów, które mu zarzucono, i odmówił złożenia wyjaśnień. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Sąd ma podjąć decyzję w tej sprawie w czwartek.

Do przestępstwa miało dojść w poniedziałek. Prokuratura nie ujawnia szczegółów, ale lokalne media poinformowały, że tego dnia wczesnym popołudniem 54-latek miał zabrać 3-letnią córkę sąsiadów z ich podwórka do swojego domu. Miał to zauważyć 8-letni brat dziewczynki, który zaalarmował matkę.

Według relacji przedstawianej przez lokalne media, kobieta miała pobiec do sąsiada, zabrać dziecko i wezwać pogotowie oraz policję. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. Badanie alkomatem wykazało, że 54-latek miał 0,96 mg alkoholu na litr wydychanego powietrza (badanie krwi wykazałoby około 2 promili alkoholu).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl