"Mogę zrozumieć wystawienie przez Viktora Orbana rachunku" - powiedział Seehofer w wywiadzie, który ukaże się w poniedziałek.

Bawarski polityk przyznał, że UE odrzuciła żądanie Orbana, jak jednak zaznaczył, ma dla premiera Węgier nadal "dużo sympatii".

"W przeciwieństwie do innych znam całą jego biografię, do której należy walka przeciwko komunistycznej dyktaturze, w której wiele ryzykował"

- wyjaśnił Seehofer.

Orban nie jest jego zdaniem "postacią demoniczną", jak się go często przedstawia w Europie.

Orban zaapelował w liście do szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera o europejską solidarność w ochronie granic. Bruksela powinna jego zdaniem pokryć połowę kosztów poniesionych przez Węgry na budowę granicznego muru, wynoszących 270 mld forintów (ok. 883 mln euro).

Rzecznik Komisji Europejskiej oświadczył w piątek, że jeśli rząd Węgier zwróci się do Komisji z wnioskiem o wsparcie ochrony granic, to ta jest gotowa go przeanalizować. Zastrzegł, że KE nie finansuje budowy ogrodzeń, a solidarność działa w dwie strony.

W Niemczech pomysł Orbana spotkał się z ostrą krytyką.

Seehofer jest szefem bawarskiej CSU - partii, która wraz z CDU i SPD tworzy koalicję rządową Angeli Merkel. Bawarski polityk należy równocześnie do zagorzałych krytyków polityki migracyjnej rządu. Jego zdaniem liczbę uchodźców przyjmowanych przez Niemcy należy ograniczyć do 200 tys. rocznie. Od 2015 r. do Niemiec przyjechało blisko 1,5 mln obcokrajowców pragnących uzyskać azyl.