Ryszard Czarnecki nie ma wątpliwości. To dlatego Merkel i spółka mieszają się w sprawy Polski

Kanclerz Niemiec Angela Merkel / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

  

– Nie dajmy się uwieść propagandzie, że nie chcemy sierot z Aleppo. My nie chcemy młodych zdrowych mężczyzn, którzy nie są w stanie się zasymilować do społeczeństwa i są prowodyrami gwałtów i zamachów – mówił na antenie TV Republika wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.

Jednym z tematów poruszanych w programie Tomasza Sakiewicza „Polityczna kawa” były bezczelne słowa kanclerz Niemiec, skierowane pod adresem Polski.

Słowo „solidarność” ma dla Angeli Merkel sens tylko wtedy, jak chodzi o przyjmowanie uchodźców, a w przypadku budowania rury z gazem na dnie Bałtyku omijającego nasz kraj solidarności nie ma.(…) Merkel będąc przed debatą przedwyborczą z Schulzem chciała uniknąć jego zarzutów, że godzi się na łamanie praworządności w Polsce i pozwala nam na rozwój, co jest dla Niemiec nieopłacalne 
– komentował wypowiedzi Merkel Ryszard Czarnecki.

Zwrócił również uwagę na to, że w Europie obowiązują podwójne standardy i próbuje się je stosować wobec naszego kraju.

Była kiedyś walka o wprowadzenie do unijnej preambuły zwrotów odnoszących się do wartości chrześcijańskich, ale zostało to odrzucone. (…) Jedna z portugalskich deputowanych powiedziała na debacie, że Portugalia minimalnie przekroczyła deficyt budżetowy i została za to ukarana, a Francja przekracza go znacznie i nic się nie dzieje. To pokazuje, że w Europie są podwójne standardy. To samo dotyczy Polski. W naszej ustawie nie było żadnych zapisów, których nie moglibyśmy zobaczyć w innych krajach europejskich. Mimo to nasza ustawa łamie prawo tylko dlatego, że pochodzi z Polski 
– podkreślił wiceszef Parlamentu Europejskiego.

Jego zdaniem, powodem ingerencji Europy w nasze sprawy jest „brak zgody Polski na przyjęcie muzułmanów”.

Nie dajmy się uwieść propagandzie, że nie chcemy sierot z Aleppo. My nie chcemy młodych zdrowych mężczyzn, którzy nie są w stanie się zasymilować do społeczeństwa i są prowodyrami gwałtów i zamachów. Idźmy za przykładami. Za ostatnie zamachy i atak na polską parę w Rimini odpowiedzialni są mężczyźni pochodzący z rejonów nie objętych wojną. To zwykli emigranci ekonomiczni, którzy nie potrafią się przystosować do naszego kręgu kulturowego 
– zaznaczył Ryszard Czarnecki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

ONZ ostrzega Turcję ws. Syrii

zdjęcie ilustracyjne / 995645 CC0

  

Biuro wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka (OHCHR) ostrzegło dziś Turcję, że może być oskarżona o zbrodnie wojenne w Syrii i zaapelowała do Ankary o śledztwo w sprawie zabójstw Kurdów, w tym szefowej partii Przyszłość Syrii.

Rzecznik OHCHR Rupert Colville powiedział, że dwa nagrania wideo, które szybko rozprzestrzeniły się w internecie, pokazują rebeliantów syryjskiej opozycji, wspieranej teraz przez Turcję, strzelających do osób zatrzymanych na autostradzie łączącej Manbidż z miastem Al-Hasaka.

Sfilmowane egzekucje miały miejsce w sobotę; zabito wtedy dziewięciu kurdyjskich cywili, w tym 35-letnią sekretarz generalną kurdyjskiej partii Przyszłość Syrii Hewrin Chalaf.

- Zgodnie z międzynarodowym prawem (...) zbiorowe egzekucje (...) mogą zostać uznane za zbrodnie wojenne - podkreślił Colville. - Turcja może zostać uznana za państwo odpowiedzialne za pogwałcenia (praw człowieka) tak długo, jak w praktyce kontroluje te grupy (sojusznicze) lub operacje, podczas których do tego doszło

- wyjaśnił.

Zapowiedział też, że śledczy ONZ, zajmujący się zbrodniami wojennymi, będą badać wszystkie takie przypadki. Przypomniał, że podczas ostrzału konwoju w Syrii zginęło czterech cywili, w tym dwóch dziennikarzy.

Colville poinformował też, że OHCHR udokumentowało liczne ofiary wśród kurdyjskiej ludności cywilnej, spowodowane nalotami, ostrzałem artyleryjskim i ogniem snajperów.

Departament Stanu USA ogłosił już w niedzielę, że jest „głęboko zaniepokojony” informacjami o dokonaniu przez wspieranych przez Turcję syryjskich rebeliantów egzekucji dziewięciu kurdyjskich cywili, w tym Hewrin Chalaf.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka jako pierwsze podało dzień wcześniej, że Chalaf i jej kierowca zostali rozstrzelani po wyjściu z samochodu, który zatrzymali „wspierani przez Turcję najemnicy” w pobliżu leżącego przy granicy z Syrią miasta Tel Abjad.

Rebelianci z syryjskich formacji opozycyjnych, które walczyły wcześniej przeciw siłom wiernym prezydentowi Syrii Baszarowi el-Asadowi, są szkoleni i finansowani przez Ankarę i obecnie walczą u boku tureckich wojsk z Kurdami.

Turcja prowadzi operację wojskową przeciw kurdyjskim milicjom Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) na północnym wschodzie Syrii. Ankara uważa je za terrorystów, jednak stanowią one trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego w Syrii. SDF kontrolują obecnie większość północnych terenów tego kraju.

Ofensywa turecka ruszyła 9 października po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl