Rosja ostrzega USA. To "wrogi akt"

By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30431406

  

MSZ Rosji oświadczyło w niedzielę, dzień po zamknięciu na żądanie USA konsulatu generalnego Rosji w San Francisco, iż rosyjskie obiekty dyplomatyczne zostały "zagarnięte" przez amerykańskie władze. Działania te resort nazwał "jawnie wrogim aktem".

"2 września władze USA zagarnęły budynki konsulatu generalnego Rosji w San Francisco i przedstawicielstwa handlowego w Waszyngtonie, które są własnością rosyjską i mają immunitet dyplomatyczny" - oznajmiło ministerstwo w komunikacie. Dodało, że stronie rosyjskiej "odebrano dostęp" także do wynajmowanych pomieszczeń w Nowym Jorku, gdzie mieścił się oddział przedstawicielstwa handlowego.

Oceniamy to, co się wydarzyło, jako jawnie wrogi akt, nadzwyczaj poważne naruszenie przez Waszyngton prawa międzynarodowego, w tym konwencji wiedeńskich o stosunkach dyplomatycznych i konsularnych 

- głosi oświadczenie MSZ Rosji.

Ministerstwo oznajmiło także, że wzywa władze USA, by "opamiętały się i bezzwłocznie zwróciły rosyjskie obiekty dyplomatyczne". Oceniło, że w przeciwnym wypadku "na USA spadnie cała wina za wciąż trwającą degradację stosunków" między obu krajami.

Departament Stanu USA zażądał w czwartek od Moskwy zamknięcia w ciągu dwóch dni, tj. do soboty, konsulatu generalnego Rosji w San Francisco i dwóch innych obiektów dyplomatycznych, w tym przedstawicielstwa handlowego w Waszyngtonie. Waszyngton określił to jako "symetryczną" odpowiedź na ograniczenie przez rosyjskie władze liczebności personelu w amerykańskich placówkach dyplomatycznych w Rosji.

Z żądaniem ograniczenia liczby personelu do 455 osób MSZ Rosji wystąpiło pod koniec lipca, dając stronie amerykańskiej czas do 1 września. Krok ten jest według MSZ Rosji reakcją na działania USA - wydalenie pod koniec grudnia zeszłego roku grupy dyplomatów rosyjskich i odebranie stronie rosyjskiej dostępu do ośrodków wypoczynkowych dla dyplomatów.

Wydalenie Rosjan strona amerykańska - administracja poprzedniego prezydenta USA Baracka Obamy - uzasadniała szykanowaniem pracowników ambasady USA w Moskwie i domniemaną ingerencją służb rosyjskich w ubiegłoroczne wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

To nie pierwszy skandal z finansami Fundacji „Otwarty Dialog”. Co ujawniliśmy dwa lata temu...

/ Zrzut ekranu z TVP Info

  

Już w sierpniu 2017 roku na łamach portalu Niezalezna.pl i tygodnika "Gazeta Polska" opublikowaliśmy raport przygotowany przez autorów profilu „Rosyjska V Kolumna w Polsce”. Wskazywał on na genezę powstania, powiązania i zaskakujące fakty dotyczące „Otwartego Dialogu”.

W raporcie, do którego portal Niezalezna.pl dotarł jako pierwszy, napisano m.in. o finansowaniu fundacji.

W okresie od założenia do końca 2016 roku, fundacja Otwarty Dialog zebrała łącznie blisko 6,6 milionów złotych. Pytani o źródła finansowania, jej przedstawiciele opowiadają o składkach do puszek i darowiznach od prestiżowych podmiotów. Jednak stanowi to ułamek jej przychodów. Analiza obrachunków wykazuje, że Otwarty Dialog jest w rzeczywistości fundacją rodzinną, finansowaną w 4/5 przez rodzinno-biznesowe otoczenie przedsiębiorcy Petra Kozlowskiego z krymskiego Sewastopolu, brata prezes fundacji Lyudmyły Kozlowskiej

- przypominamy.

[polecam:https://niezalezna.pl/268630-firmy-slupy-i-miliony-funtow-z-dziwnych-zrodel-a-w-tle-fundacja-otwarty-dialog]

Fundacja miała też innych darczyńców - od niezidentyfikowanych osób, do polskich organizacji i jednostek administracji publicznych, aż po wielki międzynarodowy kapitał niejasnej konduity.

Sposób, w jaki Petro Kozlowski działał i działa nadal na okupowanym Krymie i w samej Rosji jest prawie tak kontrowersyjny, jak poczynania kazachskiego oligarchy Muchtara Abliazowa czy rosyjskiego biznesmana Naila Maliutina, których obrona przed ekstradycją do krajów pochodzenia jako „działaczy praw człowieka” była, do czasu ukraińskiego Majdanu, głównym polem wysokobudżetowej aktywności lobbystycznej fundacji Otwarty Dialog

- napisano w raporcie.

[polecam:https://niezalezna.pl/200851-ujawniamy-raport-o-fundacji-otwarty-dialog-pieniadze-oligarchow-i-miedzynarodowy-lobbing]

Z kolei w listopadzie zeszłego roku "Gazeta Polska Codziennie" pisała:

"Wirtualne biura w Wielkiej Brytanii, spółki z Seszeli, Belize i Panamy pojawiły się w łańcuszku przekazywania funduszy dla Silk Road, firmy Bartosza Kramka, a stamtąd transferowane były do Fundacji Otwarty Dialog Ludmiły Kozłowskiej – oto sensacyjne ustalenia Krajowej Administracji Skarbowej. W konsekwencji prokuratura wszczęła śledztwo, a ABW rozpoczęła działania. – Wiele wskazuje, że Fundacja Otwarty Dialog była aż nadto otwarta na środki z mało transparentnych źródeł – mówi „GPC” minister Maciej Wąsik".

[polecam:https://niezalezna.pl/247055-kim-sa-sponsorzy-kramka-i-kozlowskiej-panama-seszele-belize-abw-sprawdza-finanse-fod]

Warto również pamiętać, że Kramek jest autorem instrukcji "Niech państwo stanie. Wyłączmy rząd".

Okładka "Gazety Polskiej" w której opisywano m.in. działania fundacji "Otwarty Dialog" nie spodobała się Bartoszowi Kramkowi i pozwał redakcję.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl