Świętowanie oficjalnie rozpoczął barwny Korowód Bachusa, który zgodnie z tradycją przejął na czas „Winobrania” klucze do miasta od prezydenta Janusza Kubickiego.

Jak zapewniają organizatorzy imprezy, podczas „Winobrania” jest okazja, by raczyć się do woli winem, w tym z wielu lokalnych winnic.

Winobranie to święto, które ma wciąż przypominać i jeszcze bardziej rozszerzać tradycje winiarskie. Chcemy wszystkim pokazać, że Zielona Góra to miejsce, gdzie wino jest najlepsze i miejsce, gdzie można się najlepiej bawić – powiedziała dyr. Zielonogórskiego Ośrodka Kultury Agata Miedzińska.

W sobotę swoje podwoje otworzyło Miasteczko Winiarskie na Starym Rynku. Prezentuje się w nim prawie 30 winnic. Samorząd Zielonej Góry kładzie także mocny nacisk na Festiwal Otwartych Winnic, przygotowano również więcej winobusów i wycieczek na okoliczne winnice.

Staramy się, aby bardzo zauważalne były winnice i winiarze, aby o tych działaniach na swoim terenie opowiadali jak najwięcej. W tym roku Miasteczko Winiarskie urosło nam do 40 domków winiarskich i 27 winnic. Bardzo staramy się, aby pomiędzy tą artystyczną częścią Winobrania i tą tradycyjną - winiarską była równowaga – dodała Miedzińska.

Jest także taniec oraz dobra muzyka. Podczas „Winobrania” koncerty odbywają się na dwóch scenach. Ta mniejsza stanęła na Starym Rynku w miasteczku winobraniowym. Większa znajduje się na placu Powstańców przy Filharmonii Zielonogórskiej.

Na niej pojawią się gwiazdy imprezy, m.in.: Mrozu, Kamil Bednarek, Red Lips, Grubson czy Kayah. Po raz pierwszy będzie też gwiazda zagraniczna - niemiecki zespół Alphaville.

Scena w miasteczku winiarskim ma bardziej kameralny charakter. Zabrzmi z niej folk, rock, reggae i muzyka ludowa. To także miejsce prezentacji lokalnych artystów, z Zielonej Góry i regionu lubuskiego.

W tym roku organizatorzy przygotowali kilka nowych elementów święta miasta. Będzie można odwiedzić "Miasteczko pingwinów". Jak wyjaśniła Miedzińska, będzie to dwudniowa impreza w ogrodzie botanicznym, gdzie artysta z niemieckiego Cottbus zaprezentuje swoją iluminację składająca się z ok. 200, 80-cm pingwinów, które wieczorem będą zabawiać widzów barwą świateł.

Po raz pierwszy w tym roku podczas czterech dni winobraniowych będzie odbywał się festiwal teatrów plenerowych Monte Verde Festival. Pokazy zaplanowano późnymi wieczorami na parkingu przy Palmiarni.

Następną nowinką jest "gadające winogronko" - to element mappingowy, czyli grafika 3D wyświetlania na specjalnej instalacji nieopodal Filharmonii Zielonogórskiej. Będą także pokazy chodzenia po linie.

W programie "Winobrania" jest wiele innych ciekawych propozycji spędzenia wolnego czasu, m.in. wycieczki na winnice, wystawy przygotowane przez zielonogórskie placówki kultury, spotkania teatralne, przeglądy filmowe czy zawody sportowe – biegi, turnieje piłki ręcznej i futsalu, zawody akrobatyczne i wiele innych.

Przez cały tydzień na spragnionych zabawy przy dobrej muzyce będą czekały zielonogórskie kluby i puby, a w nich wieczorki taneczne i jazzowe noce, wernisaże, pokazy mody. Od rana do późnego wieczora będzie można poszaleć w lunaparku albo na dyskotece. Na organizację tegorocznego "Winobrania" samorząd Zielonej Góry przeznaczył 1,75 mln zł. Szczegółowy program "Winobrania 2017" można znaleźć na stronie internetowej tej imprezy.

Tradycje winiarskie Zielonej Góry sięgają XIII wieku. Ukształtowanie terenu oraz sprzyjający klimat sprawiły, że pojawiły się tutaj winnice. Pierwsze udokumentowane historyczne informacje o zielonogórskich winnicach pochodzą z 1314 roku. Szczególnie pomyślny dla uprawy winorośli na tych terenach był schyłek XV wieku. Pod koniec XVIII stulecia w Zielonej Górze było 48 mistrzów winogrodników, a uprawy zajmowały ok. 700 ha.

Tradycje winiarskie odradzają się na Ziemi Lubuskiej za sprawą niedużych, rodzinnych winnic powstających w regionie.