Donald Trump wystąpił o pomoc dla ofiar huraganu

/ U.S. Army

  

Prezydent Donald Trump przesłał Kongresowi projekt ustawy o przyznaniu w ramach pierwszej raty pomocy dla ofiar huraganu Harvey i katastrofalnej powodzi spowodowanej przez ten huragan 7, 85 mld dolarów - poinformował dziś rano czasu polskiego portal Politico.

Projekt ustawy o przyznaniu pierwszej raty doraźnej pomocy przewiduje wyasygnowanie przez Kongres 7,85 mld dol. dodatkowo na potrzeby kierującej akcją ratunkową i pomocy ofiarom huraganu Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego (FEMA). Ponadto 450 mln dol. na doraźne pożyczki ma otrzymać Small Business Administration, agencja federalna wspierająca drobną przedsiębiorczość.

Projekt ustawy wiąże przyznanie pierwszej raty pomocy dla ofiar huraganu z pilną potrzebą podwyższenia pułapu zadłużenia rządu federalnego. Okazało się bowiem, że pułap tego zadłużenia, wynoszący obecnie 19,8 bln dol., zostanie wykorzystany wcześniej, niż przewidywano, i jeśli nie zostanie podwyższony rząd federalny będzie niewypłacalny.

Proponowane przez Biały Dom prawie 8,5 mld dol. pierwszej transzy pomocy dla ofiar huraganu to – zdaniem mediów amerykańskich - jedynie ułamek funduszy publicznych koniecznych do likwidacji skutków tej klęski żywiołowej. Łączna suma może dorównać, bądź nawet przewyższyć, 100 mld dol., jakie wydali podatnicy po spustoszeniu Nowego Orleanu przez huragan Katrina w 2005 r.

Skalę wzrastających lawinowo potrzeb - wskazuje portal Politico - ilustruje fakt, że jeszcze kilka godzin przed wysłaniem do Kongresu ostatecznego projektu ustawy, administracja rozważała pomoc o wartości 5,9 mld dol., czyli o prawie 2 mld dol. mniejszą niż obecnie.

Liczba osób, które straciły życie wskutek huraganu Harvey i jego następstw wzrosła w piątek, według oficjalnych danych, do 39. O pomoc zwróciło się do agencji federalnych już około 325 tys. mieszkańców terenów spustoszonych przez huragan.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skandaliczny atak na Beatę Szydło! W roli głównej... Marek Belka. Te słowa nie powinny paść

Marek Belka / Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Markowi Belce marzy się powrót z politycznego niebytu. Były premier postanowił więc pójść do "Gazety Wyborczej", by bezpardonowo zaatakować byłą premier Beatę Szydło. Ona już jest pewna startu w wyborach, on... jeszcze czeka na propozycję. Być może dlatego wypowiedział te skandaliczne słowa - by zwrócić na siebie uwagę.

Marek Belka postanowił zaatakować byłą premier w czasie, gdy powoli przygotowujemy się do startu kampanii wyborczej przed wyborami do Europarlamentu.

„Beata Szydło to zdaje się, że ma problem z tym biciem się, bo jednak ta bitwa to się nie na posiedzeniu plenarnym odbywa, gdzie się odczytuje jakieś przygotowane wystąpienie, to też ważne ale nie tam się rodzą kompromisy, tylko rodzą się w kuluarach, może nawet gdzieś w restauracji, gdzie trzeba się jakimś 'languagem' posługiwać, że się tak wyrażę, komunikować się trzeba i to najlepiej bez tłumacza. Jak ktoś jest, że tak powiem niemota, to przepraszam ale tam jego użyteczność jest minimalna

– mówił w rozmowie z Piotrem Maślakiem w gazeta.pl.

Skandaliczne słowa byłego premiera warto przypominać, szczególnie w jednym kontekście. To nie kto inny, jak Marek Belka miał olbrzymie problemy, by przekonać większość sejmową do poparcia własnego rządu. W maju 2004 roku rząd Belki nie uzyskał wotum zaufania po wygłoszonym przez niego expose. Za głosowało tylko 188 posłów, przeciw było 262. Dopiero za drugim razem Belce udało się osiągnąć większość. Beata Szydło takiego problemu nie miała już za pierwszym razem. I kto tu sobie lepiej poradził?!

Belkę można jednak zrozumieć, gdyż jemu samemu również marzy się polityczny powrót. Pytany, czy rozważał start w wyborach do Europarlamentu, odpowiedział:

„Gdybym tylko ja rozważał, to nie mielibyśmy o czym mówić, ale także rozważają to liderzy tej Koalicji Europejskiej, która jeszcze się chyba do końca nie stworzyła ale się tworzy i rzeczywiście jest koncepcja żebym wystartował do Parlamentu z Łodzi. Jeżeli będzie taka propozycja startu w wyborach, to tak”

Należy jednak przypomnieć, że wybory do Brukseli będą tylko jedne. Drugiej szansy, jaką w 2004 roku dostał od Aleksandra Kwaśniewskiego, nie będzie. Może warto więc przemyśleć, by tym razem uniknąć kompromitacji?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl