"To był nasz najsłabszy mecz i mam nadzieję, że ostatni taki. Dlaczego zawiodło wszystko? W tej chwili nie ma dobrej odpowiedzi. Oczywiście przeprowadzimy analizę tego meczu i załatwimy to między zawodnikami, natomiast teraz pozostaje mi pogratulować rywalom. Rozegrali bardzo dobre spotkanie, byliśmy ich tłem"

- przyznał Nawałka na konferencji prasowej.

Selekcjoner zaznaczył, że teraz trzeba jak najlepiej przygotować się do poniedziałkowego meczu z Kazachstanem w Warszawie.

"Trzeba się szybko pozbierać. Do tej pory kroczyliśmy od zwycięstwa do zwycięstwa i w ciągu 90 min. nie zapomnieliśmy, jak się gra w piłkę. W poniedziałek musimy być w pełnej gotowości do następnego spotkania. Przegraliśmy bitwę, ale trwa wojna. Naszym celem jest awans do mistrzostw świata w Rosji"

- podkreślił.

Trener pociesza się, że po bardzo słabym meczu przychodzi znacznie lepszy .

"Dzisiaj to nie był zimny prysznic, lecz olbrzymi kubeł zimnej wody na nasze głowy. Zawsze jednak po takim meczu drużyna prezentuje dobry poziom, duży potencjał. Po burzy jest najlepsze powietrze i mam nadzieję, że tak wszyscy zareagują. Liczę, iż następny mecz będzie zdecydowanie lepszy i nie będziemy już rozmawiać, jak to było źle, jeżeli chodzi o rozegranie piłki, pojedynki indywidualne, organizację gry defensywnej całego zespołu. Mam nadzieję, że po spotkaniu z Kazachstanem będziemy rozmawiać o przyszłości, ale już tylko w samych pozytywach"

- zaznaczył Nawałka.

Mimo porażki Polacy pozostali liderami grupy E kwalifikacji MŚ. Mają 16 punktów i o trzy wyprzedzają Danię oraz Czarnogórę.