Kadra i liga: dwie różne bajki

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk to filary defensywy, na których chcą opierać drużynę tak Jacek Magiera, jak i Adam Nawałka. W ostatnim czasie obaj piłkarze są jednak poniżej formy. Czy słabsza gra w klubie wpłynie na ich pozycję w kadrze?

Adam Nawałka powołał do kadry na mecze z Danią i Kazachstanem trzech legionistów - do obrony Pazdana i Jędrzejczyka, a do pomocy Krzysztofa Mączyńskiego. Zwłaszcza dwaj pierwsi nie mają za sobą udanych tygodni.

Najwięcej zarzutów było do Pazdana, który w dwóch ostatnich meczach obejrzał czerwone kartki. Stoper nie wytrzymał presji w Tyraspolu - popchnął sędziego, osłabił zespół i dołożył cegiełkę do tego, że mistrzowie Polski nie zagrają w Lidze Europy. Kilka dni później „Pazdek” popełnił błąd także w meczu z Zagłębiem. Poirytowany - przez całe spotkanie kibice Legii szydzili z zawodników i samego Pazdana - brzydko sfaulował Alana Czerwińskiego i wyleciał z boiska.


Także Jędrzejczyk nie najlepiej zaczął ligowe rozgrywki, choć on słabiej prezentował się już wiosną minionego sezonu. W Zabrzu zawinił przy dwóch bramkach Igora Angulo, a i w Niecieczy dał uciec Vlastimirowi Jovanoviciowi, który następnie asystował przy golu Łukasza Piątka. Zarówno „Jędza”, jak i „Pazdek” bywają spóźnieni, a ich podania niecelne.


Gdyby Nawałka miał wątpliwości co do ich dyspozycji w nadchodzących meczach kadry, pierwszego mógłby zastąpić Maciej Rybus, a drugiego Thiago Cionek. Jerzy Engel, na łamach Interii, podkreśla jednak, że gra w lidze i reprezentacji to odmienne bajki. - Nie brałbym w ogóle pod uwagę tego, że sytuacja Pazdana w Legii jest taka, a nie inna. W kadrze to bardzo skuteczny zawodnik i nie wyobrażam sobie, żeby nie wystąpił obok Glika w tak ważnym meczu - mówi. „Pazdka” broni także sam Glik. - Takie mecze czasem się zdarzają. Michał zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił. Fajną sytuacją na pewno nie jest też to, co dzieję się w klubie i wokół niego. Jestem jednak przekonany, że takie doświadczenia pozwolą mu wrócić mocniejszym i bardziej zmotywowanym. Jestem spokojny o jego przygotowanie do spotkań kadry - stwierdził na konferencji prasowej przed wylotem do Kopenhagi.


Wiele wskazuje na to, że Nawałka będzie chciał odbudować też Jędrzejczyka, choć asystent selekcjonera, Bogdan Zając podkreśla, że ostateczne decyzje dotyczące obsady  lewej flanki jeszcze nie zapadły. - Cieszymy się, że Maciek Rybus zmienił klub i mamy dwóch zawodników regularnie grających w mocnych drużynach - podsumowuje.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie - dodatek mazowiecki
Tagi

Wczytuję komentarze...

Przestańmy się w końcu bać, to nasze miasta! Prof. Nalaskowski w „Wywiadzie z chuliganem”

zdjęcie ilustracyjne / Fot. archiwum Aleksandra Nalaskowskiego

  

To kolejny po Zofii Klepackiej sportowiec, który przeciwstawił się inwazji LGBT. Prof. Aleksander Nalaskowski jako ciężarowiec był rekordzistą Polski w podrzucie, a potem trenerem jazdy konnej. - Dzięki mojej sprawie policzyliśmy się. Jest nas naprawdę dużo. Przestańmy się w końcu bać. Nie można mówić, że król ma piękne szaty, jak jest nagi. Mówmy jasno: to jest nienormalne, my tego nie chcemy, nie pozwalamy, to są nasze miasta – powiedział w „Wywiadzie z chuliganem” Piotra Lisiewicza. Premiera 50-minutowej rozmowy o historii życia profesora, którego felieton zelektryzował Polskę, dziś o 22.30 w Telewizji Republika.

- Pokazaliśmy politycznej poprawności granicę, za którą jest społeczny gniew. Scenariusz, który spełnił się w wielu państwach zachodnich, został przez to przyhamowany. Nie przez felieton, bo przecież wszyscy tak myślą, jak ja napisałem. Tak naprawdę bohaterem nie jest Nalaskowski, tylko ci, przeciwstawili się zawieszeniu mnie na Uniwersytecie, te 32 tysiące osób, które podpisały się z imienia i nazwiska, że nie godzą się na kneblowanie wolności słowa

– tak profesor podziękował tym, którzy go poparli, w wyniku czego rektor przywrócił go do pracy na Uniwersytecie Toruńskim.

Pytany o to, czy naruszył „godność profesora” i zasłużył na karę, odpowiedział:

- Czy gdyby powiedział to chłop, to Kosiniak-Kamysz stwierdziłby, że zawieszamy go na jego polu? A gdyby powiedział to maszynista, to mu za karę przyspawamy parowóz do szyn? A profesorowi nie wolno, bo okazuje się że ja uderzam w jakąś godność.  A na pytam, czy godne są plagiaty, za które nikt nigdy nie wyleciał z pracy, a nawet nie odebrano stopni naukowych? Czy godne profesora jest bycie wieloletnim współpracownikiem SB? Czy godne profesora jest pisanie analiz na Zachód, w których fałszuje się wyniki badań?

„Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. W radiu słuchać można go w każdą sobotę o 16.00, telewizyjna premiera w Republice w niedzielę o 22.30.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl