Kryzys wieku średniego to choroba bogatych

Tak zwanym kryzysem wieku średniego zajmowali się kiedyś psychologowie, teraz interesują się nim również ekonomiści. Okazuje się, że jest to przywilej, na który nie wszystkich stać - podaje Puls Biznesu.

pixabay.com

Ekonomia i psychologia stanęły dziś w szranki. Artykuł w "Bloombergu" wywołał akademicką dyskusję o kryzysie wieku średniego. Psychologowie nie używają już tego terminu (choć stworzył go w 1965 r. kanadyjski psycholog Elliott Jaques) - przynajmniej w takim rozumieniu, jakie znamy z potocznego języka. Ostatnio na nowo "odkryli" go jednak ekonomiści.

Z badań, które przeprowadzili wśród 1,3 mln osób z 51. krajów wynika, że wkraczając w trzydziestkę, ludzie zaczynają odczuwać mniejszą satysfakcję z życia, która na nowo rośnie po pięćdziesiątce - podaje dziennik.

Wyraźnie widzimy krzywą w kształcie litery +U+, obrazującą psychologiczną formę. Z pewnością można stwierdzić, że mamy jakiś problem ze średnim wiekiem 

- powiedział gazecie Andrew Oswald, ekonomista z Uniwersytetu Warwick, współautor badania.

Jak podaje "Puls Biznesu", zadowolenie z życia ma wpływ na gospodarkę. Ekonomiści apelują więc do rządów, aby przyjrzeli się fali samobójstw i przemyśleli wprowadzenie programów zdrowotnych skierowanych przeciwko nadużywaniu antydepresantów po 30. roku życia.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#kryzys wieku średniego

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo