Rzecznik KEP: wymóg ponawiania deklaracji o nauce religii to nadużycie

pixabay.com

  

Wymóg składania corocznych pisemnych deklaracji dotyczących uczestnictwa w lekcjach religii jest nadużyciem i jest niezgodny z obowiązującymi państwowymi przepisami prawnym - powiedział rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Jak zaznaczył rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, "wzywanie do ponownego deklarowania się w tej kwestii może być odbierane jako sugerowanie zmiany już podjętej decyzji". "Chęć nauki religii lub etyki wystarczy zgłosić tylko raz – na początku edukacji w danej szkole" - podkreślił.

Dodał, że wzywanie do składania deklaracji na początku kolejnego roku szkolnego "jest nadużyciem, które wprowadza zamieszanie", a przede wszystkim jest "sprzeczne z nowelizacją Rozporządzenia MEN z 2014 r.". "Wynika z niego jasno i bezsprzecznie, że choć rodzice i pełnoletni uczniowie mają oczywiście prawo do zmiany decyzji w sprawie religii lub etyki, to nie ma konieczności ponawiania deklaracji uczestnictwa w tych lekcjach" - wyjaśnił ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik KEP ks. podkreślił, że "w Polsce w lekcjach religii uczestniczy ponad 87 proc. uczniów". "Dane te świadczą o bardzo dużym zapotrzebowaniu społecznym na takie lekcje" - zaznaczył.

Dodał, że "religia to nie tylko informacja, ale pozytywna formacja obywateli oparta na wartościach chrześcijańskich". "Badania naukowe wykazują, że uczniowie, którzy uczęszczają na lekcje religii, są mniej podatni na zachowania patologiczne związane chociażby z używaniem narkotyków czy dopalaczy" - powiedział ks. Rytel-Andrianik.

W komunikacie przesłanym PAP sekretarz Komisji Wychowania katolickiego KEP ks. Marek Korgul napisał, że zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji narodowej z 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, "naukę religii i etyki organizuje się w szkołach podstawowych na życzenie rodziców, a w szkołach ponadpodstawowych – na życzenie rodziców bądź samych uczniów po osiągnięciu pełnoletności".

Życzenie, o którym mowa, jest wyrażane w formie pisemnego oświadczenia. Oświadczenie nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może jednak zostać zmienione 

- czytamy w komunikacie.

Ks. Korgul przypomniał, że to, jak należy interpretować ten przepis, określiło MEN w uzasadnieniu do nowelizacji rozporządzenia dokonanej w 2014 r. Przytoczył treść ustawy, zgodnie z którą "oświadczenie, o którym mowa w par. 2 ust. 2 rozporządzenia, będzie składane w przypadku osób, które rozpoczynają naukę w danej szkole lub które chciałyby zacząć uczęszczać na zajęcia religii lub etyki".

Religię do szkół wprowadzono w 1990 r. na mocy instrukcji Ministra Edukacji Narodowej. W 1992 r. MEN wydało rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Uczniowie mają dwie godziny religii tygodniowo; liczba godzin może być zmieniona jedynie za zgodą biskupa.

Zgodnie z rozporządzeniem, rodzice mogą wybrać, czy dziecko będzie chodzić na lekcje etyki, religii, czy na żadne z tych zajęć. Zarówno lekcje etyki, jak i religii organizowane są na wniosek rodziców. Przepisy te dotyczą wszystkich kościołów i związków wyznaniowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Tablety z geolokalizacją, 100 adresów dziennie. Fogiel o zadaniach listonoszy w związku z wyborami

zdjęcie ilustracyjne / fot. Piotr Galant/Gazeta Polska

  

- Mamy sytuację niecodzienną i musimy dostosować do tego rozwiązania, które mamy. Przy tych kilku dniach na rozdysponowanie pakietów wyborczych oznacza to, że - jak obliczyliśmy - listonosz będzie musiał obejść ok. 100 adresów. Listonosze są wyposażeni są w tablety z funkcją geolokalizacyjną. - mówił dzisiaj w programie "#Jedziemy" Radosław Fogiel, zastępca rzecznika PiS, mówiąc o przygotowaniach do głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich.

Gościem Michała Rachonia w programie "#Jedziemy" był poseł dzisiaj Radosław Fogiel, zastępca rzecznika prasowego PiS. Tematem rozmowy były wczorajsze wydarzenia w Sejmie. Dlaczego PiS uparcie dąży do przeforsowania głosowania korespondencyjnego?

- Powód jest najbardziej podstawowy, jako PiS czujemy głęboką niechęć do zakłócania procesu demokratycznego i łamania prawa. Robimy co możliwe, żeby wybory zgodnie z planem odbyły się w terminie

- zapewnił Fogiel. [polecam:https://niezalezna.pl/321585-glosowanie-korespondencyjne-przeglosowane-sejmowa-wiekszosc-poparla-propozycje-pis]

-  Jest minimalne pole manewru, jeśli chodzi o termin wyborów. Jesteśmy za te decyzje mocno krytykowani. Mistrzem świata był jeden z posłów, który w jednym wystąpieniu powiedział, że PiS zachowuje się jak rząd autorytarny, dodając, że dąży do demokratycznych wyborów za wszelką cenę. Logika została na poboczu, już nie bierze się jeńców, tylko wali na oślep

- przypomniał wystąpienie posła Roberta Kropiwnickiego Fogiel.

Co przed nami? Jak te wybory zorganizować? Ich skala jest olbrzymim wyzwaniem logistyczny. Skąd pewność, że każdy dostanie swój pakiet wyborczy? - pytał Rachoń.

- Jest to rzeczywiście wielkie wyzwanie i rzeczywiście nigdy czegoś podobnego nie robiliśmy, ale wielu rzeczy na przestrzeni dziejów nie robiliśmy. Mamy sytuację niecodzienną i musimy dostosować do tego rozwiązania, które mamy. Przy tych kilku dniach na rozdysponowanie pakietów wyborczych oznacza to, że - jak obliczyliśmy - listonosz będzie musiał obejść ok. 100 adresów. Listonosze są wyposażeni są w tablety z funkcją geolokalizacyjną. Wszyscy, którzy mieszkają gdzie indziej mają możliwość poinformowania, gdzie fizycznie przebywają. Politycy w takich akcjach mają doświadczenie. Wielu z nas kolportuje swoje materiały wyborcze w czasie kampanii. Usługa w wersji ekspres działa w ciągu trzech dni. Tam gdzie kandydowałem - w dawnym województwie radomskim - mogę powiedzieć, że to działa. Poczta Polska robiła już takie rzeczy w skali powiatu, gmin. To jest do przejścia, naszym zdaniem

- przyznał Fogiel. [polecam:https://niezalezna.pl/321605-kaleta-glosowanie-korespondencyjne-jest-metoda-aby-zabezpieczyc-polakow-przed-ryzykiem-zakazen]

Poseł PiS nie ma złudzeń co do tego, czy w czasie epidemii w Parlamencie możliwa byłaby współpraca wszystkich opcji dla dobra Polski.

- Jak to wygląda widzieliśmy na przykładzie Tarczy Antykryzysowej i działań Senatu, który próbował grać na zwłokę, apelować, zmieniać. Senat ma tylko 30 dni na podpisanie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Gdyby przeciągali to, to by sugerowało złą wolę marszałka Senatu. Ale trzeba być gotowym na wszystko. My możemy tylko apelować od senatu, żeby szybko podpisali tę ustawę, żeby w konstytucyjnym terminie przeprowadzić wybory

- powiedział Fogiel.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts