Polak wśród najlepszych światowych kucharzy

/ Jason Lam \ CC BY-SA 2.0

  

Polski szef kuchni Damian Wawrzyniak został wybrany przez magazyn BBC Good Food jednym z dziesięciu pionierów brytyjskiej kuchni. - To efekt dwudziestu lat pracy - powiedział Wawrzyniak.

Wawrzyniak znalazł się na liście wraz z szefami kuchni z Syrii, Meksyku, Indii, Tajwanu, Tajlandii i Włoch, którzy zdaniem BBC zasługują za wyróżnienie za „przedstawianie (Brytyjczykom) nowych doznań smakowych“ i „dzielenie się swoim dziedzictwem“.

Jak podkreślono, Wawrzyniak „jako syn kucharzy miał życie w kuchni zapisane w gwiazdach“. Polak pracował m.in. przy igrzyskach olimpijskich w Londynie, w Pakistanie, a nawet w słynnej kopenhaskiej restauracji Noma. W ubiegłym roku pokazywał w telewizji BBC, jak przygotować babkę wielkanocną.

W rozmowie z PAP Wawrzyniak powiedział, że wyróżnienie BBC to „efekt dwudziestu lat pracy, żeby rozkochać Brytyjczyków w polskiej kuchni“.

Naszymi prostymi smakami można zdobyć serca Brytyjczyków. One nie są znane tutaj, a my mamy to we krwi i możemy im pokazać

 - tłumaczył.

Jak ujawnił, w jego restauracji szczególnym powodzeniem wśród Brytyjczyków cieszą się schabowy z kością, wolno gotowana wołowina z piklami i smalec na świeżym chlebie.

Szczególnie smalec jest absolutnym hitem, ludzie specjalnie przyjeżdżają i o to pytają. Musimy tego przygotowywać absurdalne ilości, jakieś 100 kilogramów tygodniowo

 - śmiał się polski kucharz.

Wawrzyniak, który w lipcu przygotował lunch dla księcia Williama i księżnej Kate podczas ich pobytu w Polsce, przekonywał, że „Polacy w Wielkiej Brytanii powinni odejść od założenia, że polska kuchnia jest prosta i nie ma się czym chwalić“.

Wcale tak nie jest: jest skomplikowana, trzeba znać składniki i umieć gotować tradycyjnie, bez wymyślania cudów. Powinniśmy być z tego dumni i pokazywać to innym, bo jestem przekonany, że ta kuchnia może podbić świat, tak jak kuchnia indyjska

 – mówił.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co się dzieje z odpadami z „Czajki”? Ciężarówki rozwożą je poza Warszawę

Czajka / TVP Info/print screen

  

Agnieszka Borowska Rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska podała dziś, że osady, które zawierają niebezpieczne substancje z oczyszczalni „Czajka” wywożą 2 firmy. „Jedna z Warszawy, druga z Kielc. Osady wywożone są do wyrobisk. Niestety wiemy już, że jedna z tych firm miała już wcześniej problemy z prawem” – podała.

W związku z awarią rekuperatorów, tj. wymienników ciepła, z eksploatacji została wyłączona Stacja termicznej utylizacji osadów ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni

- poinformowało dziś MPWiK w Warszawie.

Dodano, że awaria nastąpiła na przełomie listopada i grudnia 2018 r. Zapewniono bieżący odbiór osadów z terenu zakładu "Czajka" przez wyspecjalizowane firmy.

[polecam:https://niezalezna.pl/288947-awaria-kolektora-sciekowego-to-wierzcholek-gory-lodowej-afera-zatacza-coraz-szersze-kregi]

Co Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożono zawiadomieni w sprawie spalarni osadów w oczyszczalni ścieków „Czajka”.

Jak podała rzeczniczka GIOŚ „osady z oczyszczalni wywożone są do wyrobiska”. Co więcej, jedna z firm zajmująca się tym zadaniem, już wcześniej miała problemy z prawem.

– Tymczasem osady z oczyszczalni wywożą dwie firmy. Jedna z Warszawy, druga z Kielc. Nie jest to normalne, jest to podwójne finansowanie tego samego zadania. Dlatego zostało powiadomione Centralne Biuro Antykorupcyjne

– powiedziała Borowska.

Podała, że w przypadku kontroli inspekcji ochrony środowiska realizują dużą kontrolę krzyżową tych firm.

Niestety wiemy, że jedna z tych firm miała już wcześniej problemy z prawem. Wywoziła te osady ściekowe od innego odbiorcy do miejsc do tego nieprzeznaczonych, do jakiś porzuconych wyrobisk. Nie było to zgodne z przepisami. Inspektorzy z Kielc powiadomili prokuraturę i w tej sprawie prowadzone jest śledztwo – podała.

Jak jest w sprawie Warszawy?

„Musimy poczekać na ustalenia. Niewątpliwie zaniepokoi nas to, że pieniądze publiczne zostały tak użyte, że właściwie ta spalarnia jest prawie w permanentnej awarii” – dodała.

Borowska dodała, że awaria na terenie oczyszczalni „Czajka” była zaskoczeniem, ponieważ była to droga inwestycja.

„Trzy etapy inwestycji, a więc modernizacja Czajki, budowa spalarni, zaprojektowanie je, a miała być bardzo nowoczesna, także rurociągi przesyłowe pod Wisłą, to był koszt aż 700 mln euro. Dwie trzecie tej wielkiej inwestycji dla m. st. Warszawy, które miało podnieść poziom obowiązków środowiskowych, nie działa"

– powiedziała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com. TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl