Pilotaż zdalnego monitoringu serca u zagrożonych

/ PublicDomainPictures

  

W ciągu miesiąca 50 mieszkańców Piekar Śląskich otrzyma nieodpłatnie urządzenia do monitorowania pracy serca, które będą diagnozowały stan ich zdrowia, a w razie potrzeby poinformują o niebezpieczeństwie kardiologa i ratownika.

Jak podkreśla patronujący przedsięwzięciu kardiochirurg prof. Andrzej Bochenek, choć w Polsce w ostatnich latach znacząco spadła wczesna śmiertelność pacjentów po zawale serca, to bolączką pozostaje opieka nad chorymi już po wypisaniu ze szpitala.

Pilotażowy projekt będzie realizowany przez Piekarskie Centrum Medyczne (PCM) we współpracy z Centrum Monitorowania Serca w Tychach (CMS) jednego z liderów opieki telemedycznej w kraju.

Jak wyjaśnił prof. Bochenek, po zawale pacjenci często mają zaburzenia rytmu serca i inne problemy zdrowotne i dlatego powinni być objęci kompleksową, długoterminową opieką. Przypomniał, że w leczeniu chorób serca ogromną rolę odgrywa czas - pacjent z zawałem w czasie nie dłuższym niż godzina powinien trafić na stół operacyjny. Monitoring serca wykrywa zaburzenia we wczesnym stadium, a przez transmisję EKG pozwala je zdiagnozować i udzielić choremu natychmiastowej pomocy.

Monitor pracy serca to niewielkie urządzenie, nie jest noszone non stop – pacjent podpina go, gdy źle się czuje albo chce upewnić się, czy wszystko jest w porządku. Urządzenie obsługuje się jednym guzikiem. Wynik badania jest natychmiast przesyłany specjalną siecią komórkową do CMS, gdzie wyświetla się na monitorze kardiologa lub ratownika. Pa analizie pracownik Centrum oddzwania do pacjenta, zbierając wywiad medyczny. W razie potrzeby wzywana jest karetka pogotowia lub umawiana jest wizyta u kardiologa.

Pierwszym pacjentem, który będzie korzystał z aparatu jest pan Eugeniusz, który ma zaburzenia rytmu serca, jest po dwóch zawałach i operacji by-passów. Powiedział, że da mu to komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa. "To taki mój stróż" - powiedział dziennikarzom.

Prezes Piekarskiego Centrum Medycznego Zbigniew Żołnierczyk powiedział, że w urządzenia zostaną wyposażeni pacjenci zakwalifikowani do programu przez lekarzy z oddziału kardiologicznego. Trafią do osób szczególnie zagrożonych ponownymi incydentami kardiologicznymi.

Uczestnicy konferencji przekonywali, że telemonitoring daje nie tylko poczucie bezpieczeństwa pacjentom, ale też olbrzymie oszczędności – nie trzeba wzywać pogotowia, gdy nie jest to konieczne. Dziś wiele takich wyjazdów jest nieuzasadnionych.

Jak podkreślała ordynator oddziału wewnętrznego w piekarskim szpitalu dr Zofia Trzepaczyńska, pacjenci po zawale – zwłaszcza ci młodzi - zazwyczaj bardzo obawiają się o swoje zdrowie, nie wiedzą jednak czy ból, który odczuwają jest groźny. Często okazuje się, że nie. Z drugiej strony, gdy pacjent ma uszkodzone serce po zawale, jest prawdopodobne, że będzie miał arytmie. Monitoring ma przed tym ostrzec. Chorzy będą korzystali z aparatów monitorujących pracę serca od miesiąca do rok, w zależności od stanu zdrowia.

Jak mówił Bartosz Jurkowski z CMS, system o połowę zwiększa szanse na przeżycie pacjenta zarówno w okresie roku, jak i pięciu lat od tzw. incydentu kardiologicznego. Równocześnie aż 46 proc. obniża liczbę pobytów w szpitalu. Badania wskazują, że zaburzenia w pracy serca wykrywane są dzięki monitoringowi w ciągu od 4 do 6 dni od zaistnienia, podczas gdy u niemonitorowanych pacjentów zajmuje to blisko miesiąc. Jeszcze większą skuteczność monitoringu stwierdza się w wykrywaniu arytmii, którą pozwala zdiagnozować w ciągu dwóch dni. U pacjentów niewyposażonych w urządzenia zajmuje to średnio 36 dni.

Jurkowski podkreślił, że dzięki systemowi monitoringu zespoły pogotowia ratunkowego nie obsługują przypadków niewymagających interwencji. Według danych CMS dzięki zdalnemu monitoringowi obejmującemu tysiąc pacjentów można „zaoszczędzić” nawet tysiąc wyjazdów zespołów ratunkowych miesięcznie, które mogą zostać w tym czasie wysłane do osób wymagających pilnej pomocy ratowników. 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejny występek „znanego” wójta i znów pod wpływem alkoholu. Tym razem zaatakował policjantów!

/ Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

Znów głośno jest o wójcie Żelazkowa Sylwiuszu J. Samorządowiec znany z niechlubnych występków, tym razem został zatrzymany przez policję podczas I Kaliskiego Marszu Równości, ponieważ "szarpał się z funkcjonariuszami". - Stwierdzano u niego prawie 2 promile alkoholu w organizmie - poinformowała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Do zdarzenia doszło dzisiaj na Głównym Rynku w Kaliszu podczas I Kaliskiego Marszu Równości. Do operatora kamery jednej z ogólnopolskich stacji telewizyjnych zaczął wykrzykiwać i wymachiwać rękami mężczyzna.

- Zaczął utrudniać mi wykonywanie zdjęć. Krzyczał, jakim prawem go nagrywam

- relacjonował operator.

Po chwili na miejsce zdarzenia przyszli policjanci, którzy próbowali rozmawiać z mężczyzną, ale ten "zaczął się szarpać z funkcjonariuszami" - powiedziała rzecznik prasowy kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Wyjaśniła, że 60-letniego mężczyznę zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności funkcjonariuszy, za co grozi do 3 lat więzienia.

Zatrzymanym jest wójt wielkopolskiej gminy Żelazków Sylwiusz J., u którego badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu organizmie. Mężczyznę zatrzymano do wytrzeźwienia na policyjnej izbie, dlatego - jak wyjaśniła Anna Jaworska-Wojnicz - czynności z jego udziałem będą wykonywane jutro.

Wójt Żelazkowa wcześniej został oskarżony o znęcanie się nad rodziną i znieważenie funkcjonariuszy publicznych, za co grozi mu do 5 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Kaliszu nie wyznaczył pierwszego terminu rozprawy "ze względu na przebywającego na zwolnieniu lekarskim sędziego referenta" - informowała sędzia Anna Krysicka.

Sylwiusz J. od sierpnia 2017 roku ma założoną tzw. niebieską kartę.

[polecam:https://niezalezna.pl/255602-wojt-znecal-sie-nad-rodzina]

W październiku 2017 roku wójt Żelazkowa został skazany za udzielenie ślubu, bo był pod wpływem alkoholu.

Sąd Rejonowy w Kaliszu uznał wówczas, że Sylwiusz J. nie dopełnił obowiązków służbowych, działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego i wymierzył mu 5 tys. zł grzywny.

W lipcu tego roku wójt "zabłysnął" po raz kolejny. Podczas rodzinnego festynu na terenie Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej wójt "wystąpił" na scenie. Potem okazało się, że awanturnik był pod wpływem alkoholu. Został przewieziony do kaliskiej komendy do wytrzeźwienia.

[polecam:https://niezalezna.pl/279512-festyn-rodzinny-z-wyjatkowym-wystepem-wojta-zobacz-w-jakim-stanie-wyszedl-na-scene-wideo]

W wyborach samorządowych w 2018 roku Sylwiusz J. uzyskał 2651 głosów, co stanowiło 58,06 procent. Na wójta został wybrany więc już w pierwszej turze.

Dziś w Kaliszu odbył się I Marsz Równości. "Rota dziełem lesbijki"; "Konopnicka jest z nami"; "Maria Dąbrowska też jest z nami, dniami i nocami" - m.in. takie hasła towarzyszyły uczestnikom manifestacji.

Nad bezpieczeństwem podczas marszu czuwało kilkuset policjantów z Kalisza i Poznania, którzy - jak powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak - dbali, "żeby nie doszło do żadnych incydentów i przypadków, w których musielibyśmy bardzo zdecydowanie reagować". Borowiak dodał, że w marszu wzięło udział ok. 400 osób.

Na trasie przemarszu protestowali członkowie i sympatycy Młodzieży Wszechpolskiej, ubrani w białe kombinezony. "To jest nasza ogólnopolska akcja czyszczenia ulic z zarazy zwanej LGBT" - powiedział jeden z uczestników protestu.

Za marszem podążał też samochód z fundacji "Prawo do życia" z banerem "Stop pedofilii". Przez megafon podawano informacje dotyczące m.in. ilości przeprowadzanych w Polsce aborcji.

Z kolei na Złotym Rogu na uczestników marszu czekali przeciwnicy, którzy krzyczeli: "Zakaz pedałowania".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl