Zgodnie z nowym rozporządzeniem, o którym informowały wczoraj media, dach nad głową będzie zapewniany tym migrantom, którzy mają prawo do opieki i ubiegania się o azyl.

Decyzja ta została podjęta po tym, gdy w Rzymie doszło w czwartek do poważnych starć między policją a kilkuset uchodźcami, głównie z Erytrei i Etiopii, których siłą eksmitowano z nieużytkowanego budynku koło dworca Termini. Na znak protestu przeciwko wyrzuceniu z biurowca migranci koczowali kilka dni na placu, a gdy policjanci podjęli próbę ich usunięcia stamtąd, zaatakowali ich. Funkcjonariusze odpowiedzieli użyciem armatek wodnych.

Według mediów w czasie zamieszek doszło do użycia siły po obu stronach. Aresztowano czterech migrantów, którzy atakowali policjantów.

Dziennik "La Repubblica" podkreśla, że decyzja MSW zabraniająca przeprowadzania eksmisji w przypadku braku miejsc zastępczych dla migrantów to "próba znalezienia równowagi między poszanowaniem praworządności i ochroną tych, którzy nie mają dachu nad głową". Rozporządzenie ma zostać wysłane w najbliższych dniach do władz lokalnych w całym kraju.

Tymczasem w kolejnych krajach wreszcie zaczynają dostrzegać problem -  jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Norweski Instytut Spraw Międzynarodowych około 50 procent Norwegów uważa, że największym powodem zagrożenia są uchodźcy i migranci.