Gwałtowne burze, a miejscami nawet trąby powietrzne, przeszły przez północną Polskę w nocy z 11 na 12 sierpnia. Wskutek nawałnic zginęło w Pomorskiem 5 osób, w tym dwie nastolatki, które przebywały na obozie harcerskim w miejscowości Suszek. Około 50 osób doznało też różnego rodzaju obrażeń. Wichura zniszczyła wiele domów i tysiące hektarów lasów.

Szefowa MEN, minister Anna Zalewska poinformowała, że na skutek nawałnic rozpoczęcie roku szkolnego zostało przesunięte o tydzień w: Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Nakle, Szkole Podstawowej nr 2 w Nakle, Szkole Podstawowej w Potulicach oraz Zespole Szkół w Lubiewie. Zostało to uzgodnione z tamtejszym kuratorem oświaty.

Pytana o pomoc ministerstwa dla uczniów z rodzin, które ucierpiały w nawałnicach, minister Zalewska szczegółowo omówiła działania rządu w tej sprawie.

- Obszernie będziemy na ten temat rozmawiać, natomiast w trybie obiegowym, po to właśnie, żeby działo się to z dnia na dzień zaraz po tym, co wydarzyło się w województwach pomorskim, kujawsko-pomorskim, w Wielkopolsce, a także na Dolnym Śląsku, Rada Ministrów przyjęła uchwałę, w której zwolniliśmy 5 mln zł na dzieci z poszkodowanych terenów. Do dzieci skierowano pomoc finansową w wysokości od 500 do tysiąca złotych, a także pomoc psychologiczno-pedagogiczną. Będą też kierowane na wyjazdy terapeutyczne na zielone szkoły. Oferty płyną zewsząd. Dolnośląskie Lasy Państwowe wysłały zaproszenie i potwierdziły, że są gotowe do przyjęcia na ich koszt dwóch grup po 40 osób - powiedziała szefowa MEN.

W najbliższy poniedziałek minister Zalewska ma uda się do woj. pomorskiego, gdzie w tamtejszą kurator będzie podsumowywać działania po nawałnicy.