Szef NATO ostrzega Rosję: Wysyłamy jasny sygnał, że atak na jednego członka stanowi atak na cały Sojusz

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Premier Beata Szydło poinformowała, że podczas rozmów z szefem NATO Jensem Stoltenbergiem omówiono kwestie związane z sytuacją bezpieczeństwa naszego regionu i priorytetów w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego na najbliższe miesiące. „W obliczu zmian w środowisku bezpieczeństwa wspólnym interesem wszystkich sojuszników jest, by NATO zachowało jedność i sprawność do działania” - powiedziała premier Szydło po spotkaniu z szefem NATO.

Szefowa polskiego rządu zwróciła uwagę, że adaptacja NATO do nowych zagrożeń była istotnym tematem naszych rozmów.

- W obliczu zmian w środowisku bezpieczeństwa wspólnym interesem wszystkich sojuszników jest to, żeby Sojusz zachował jedność, sprawność i gotowość do działania w obliczu zagrożeń płynących z różnych stron i z różnych źródeł. Wydarzenia wokół naszych granic, a zwłaszcza nadchodzące rosyjsko-białoruskie manewry Zapad '17 oraz zagrożenia związane z terroryzmem pokazują, że jako Sojusz powinniśmy kontynuować proces adaptacji rozpoczęty w Newport i Warszawie [...] Z satysfakcją odnotowujemy rozmieszczenie sił sojuszniczych w Polsce i państwach bałtyckich – mówiła premier Szydło.

Z kolei szef NATO stawiał Polskę za wzór jeśli chodzi o wnoszenie wkładu na rzecz bezpieczeństwa w Europie oraz wydatki na obronność.

Jens Stoltenberg wystosował również mocne ostrzeżenie pod adresem Rosji.

 - Wysyłamy jasny sygnał, że atak na jednego członka stanowi atak na cały Sojusz. Jesteśmy tu by zapobiegać konfliktowi, a nie żeby go prowokować. To NATO zawsze stara się trzymać otwarte kanały komunizacji Rosją. W ubiegłym miesiącu Rosja poinformowała nas o ćwiczeniach Zapad'17. Będziemy bardzo uważnie przyglądać się przebiegowi ćwiczeń Zapad '17; kraje powinny respektować zobowiązania na rzecz przejrzystości; wzywam Rosję do wypełniania swoich zobowiązań w ramach dokumentu wiedeńskiego OBWE – mówił Jens Stoltenberg.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trwa walka z czasem! Wydobycie małego Julena z dziury w ziemi opóźnia się przez jeden błąd

/ zdjęcie ilustracyjne / @manumarlasca Twitter.com print screen

  

Błąd podczas wiercenia poziomego tunelu uniemożliwił zaplanowane na poniedziałkowe popołudnie wydobycie 2,5-letniego Julena z dziury po odwiercie w okolicach Malagi na południu Hiszpanii. Chłopiec wpadł do niej 13 stycznia.

Jak poinformował dzisiaj Juan Lopez-Escobar wchodzący w skład ekipy ratowniczej, zaplanowane na poniedziałek zejście górników do miejsca, w którym znajduje się chłopiec zostało odwołane. Wyjaśnił, że podczas wiercenia poziomego chodnika nieznacznie zboczono z przewidzianego kierunku.

- Musimy poprawić ten odwiert, aby zapewnić górnikom dobre i bezpieczne dojście do celu. W tej chwili trudno mówić, jak długo może opóźnić się akcja wyciągnięcia chłopca

 - powiedział Lopez-Escobar.

Dzisiaj przed południem ekipa ratownicza zapewniała o rychłym podjęciu próby dotarcia do uwięzionego chłopca. Deklarowano, że górnicy znaleźli się w odległości zaledwie czterech metrów od miejsca, w którym przypuszczalnie znajduje się Julen.

Terminy dotarcia do uwięzionego w jamie na głębokości ponad 100 metrów chłopca były już kilkakrotnie zmieniane. Opóźnienia tłumaczono m.in. nierównością terenu, a także opadami deszczu.

Tymczasem Sąd Najwyższy Andaluzji poinformował, że wszczęte zostało dochodzenie w sprawie wypadku z udziałem Julena. Będzie ono prowadzone przed sądem w Maladze.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że chłopiec wpadł do niezabezpieczonego otworu wydrążonego podczas poszukiwań wody. Otwór został wykonany 18 grudnia, prawdopodobnie w sposób nielegalny.

2,5-letni Julen wpadł do dziury w trakcie zabawy z innym dzieckiem koło gospodarstwa należącego do członków swojej rodziny. Świadkowie twierdzą, że krótko po wypadku słyszeli odgłos płaczu Julena wydobywający się z głębi ziemi. 16 stycznia sonda wydobyła z otworu jego włosy. [polecam:https://niezalezna.pl/255271-maly-julen-wpadl-do-dziury-w-ziemi-juz-tydzien-trwa-akcja-ratunkowa-wideo]

Ojciec dziecka twierdzi, że nie wiedział o istnieniu niezabezpieczonego otworu w miejscu, w którym bawił się jego syn. Z kolei szef firmy, która wykonała w grudniu odwiert zapewnia, że przykrył otwór dużym kamieniem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl