W ostatnim wywiadzie dla niemieckiego "Die Zeit" skrytykował rządowy program „Rodzina 500 plus”. Co ciekawe, jego szef Grzegorz Schetyna całkiem niedawno twierdził, że nie tylko „utrzymają ten program”, ale i przekażą pieniądze także na pierwsze dziecko. Platforma Obywatelska zrobiła z Borysa Budki chłopca do bicia, czy to własna inicjatywa posła? Można sobie zadać to pytanie obserwując ostatnie działania tego polityka.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tego Budka jeszcze o sobie nie słyszał. Za to, co powiedział, należało mu się

Ostatnio postanowił bronić Stanisława Biernata – sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Wykazał się wtedy nieznajomością przepisów prawa.

Znalazł się w ogniu krytyki, obrywał już nawet we własnej partii.

Chciał uderzyć w TVP i Magdalenę Ogórek – nie wyszło.

W niemieckich mediach wiceprzewodniczący PO krytykował m.in. 500 plus. Ocenił też, że „Unia Europejska powinna podjąć jednoznaczne stanowisko względem Polski w związku z planowaną reformą sądownictwa. „Jeśli reformy zostaną wdrożone, to będą konsekwencje” – mówił. Zdaniem posła PO, w tej sprawie Polsce należy zagrozić nawet sankcjami” – pisze tvp.info.

I miarka się przebrała.

Borys Budka wskazywał jednoznacznie, że w Polsce źle się dzieje i powinna odbyć się interwencja Brukseli. Nie rozumiem takiego podejścia polityka, który jest opłacany przez polskie państwo i polskich podatników

– stwierdził poseł Wojciech Skurkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości w programie „Minęła dwudziesta”.