Gra w piłkę nożną latem - najbardziej urazowa

/ 134213

  

Latem do ortopedy z ostrymi urazami (skręceniami i zerwaniami) najczęściej zgłaszają się osoby grające w piłkę nożną – ostrzega ortopeda i traumatolog z Warszawy dr Konrad Malinowski. Niektórych kontuzji można się nabawić również podczas jazdy na rowerze i biegania.

Jak tłumaczy dr Malinowski, podczas gry w piłkę nożną urazom ulegają głównie staw skokowy i kolano, co spowodowane jest nagłym zatrzymywaniem się lub zmianą kierunku biegu przy zablokowanej stopie. Podczas biegania lub jazdy na rowerze najczęściej zdarzają się urazy "powolne" czyli przeciążeniowe.

Urazy przeciążeniowe powstają pod wpływem powtarzającego się obciążenia układu mięśniowo-szkieletowego bez odpowiedniego odpoczynku. Szczególnie podatna jest na nie młodzież, ponieważ ich układ kostny jest wciąż w fazie wzrostu. Dlatego młodzi ludzie nie powinni ćwiczyć zbyt intensywnie.

"Wyważone, rozsądne i przemyślane uprawianie sportu pozwala jednak uniknąć problemów związanych z przeciążeniami stawów oraz mięśni i pozwala na w pełni zdrowe, jak i bezbolesne wykorzystania sił naszego organizmu"

– zapewnia dr Konrad Malinowski z Centrum Medycznego MML.

Zdaniem specjalisty podczas treningu należy pamiętać o konieczności zachowania równowagi w organizmie. Przeciążenie którejkolwiek partii ciała prowadzi w późniejszym okresie do patologii. Każda dyscyplina rządzi się własnymi prawami i w każdej z nich inne części układu kostno-stawowego są przeciążane, ulegają zużyciu lub urazom.

"Najlepiej więc spokojnie wchodzić w trening i stopniowo wydłużać czas jego trwania oraz natężenie ćwiczeń. Nie można także zapomnieć o rozciąganiu i uelastycznianiu odpowiednich grup mięśni czy wyuczeniu się prawidłowych odruchów (tzw. czucie głębokie)"

– dodaje dr Maliniowski.

Specjalista ostrzega przed kolarstwem amatorskim, uznawanym za sport raczej bezpieczny, a osoby go uprawiające rzadko cierpią z powodu kontuzji. "To nie do końca prawda" - twierdzi dr Malinowski.

"Jazda góralem po asfalcie nie jest ani zdrowa, ani tym bardziej efektywna. Cierpi tutaj kręgosłup, zarówno odcinek lędźwiowy, jak i szyjny, narażony na ciągłe wygięcie związane z potrzebą patrzenia do przodu. Nadgarstki, na których oparty jest ciężar ciała, są przeciążane i może dochodzić do np. zespołu kanału nadgarstka. Jeszcze częstszym u rowerzystów problemem jest przeciążenie stawów rzepkowo-udowych kolan"

– zwraca uwagę specjalista.

Drugim chętnie uprawianym latem sportem jest jogging. Biegacze – a biega ponad 20 proc. Polaków – rzadko ulegają kontuzjom nagłym i szybkim. "Częściej mamy do czynienia z przeciążeniami, głównie w obrębie kończyn dolnych. Problemy dotyczą zwykle stóp, łydek, ścięgien Achillesa czy stawów kolanowych, a także bioder i kręgosłupa" - wylicza dr Malinowski.

Zdaniem specjalisty, żeby podczas biegania zabezpieczyć się przed ujemnym wpływem wykonania tysięcy kroków (o nacisku przewyższającym ciężar naszego ciała), trzeba zapewnić sobie obuwie gwarantujące właściwą amortyzację i rozłożenie nacisku na stopę. Buty należy dobrać do budowy stopy, kolan, sposobu stawiania kroków z właściwie dobranym offsetem, twardością podeszwy i rozmiarem.

"Bardzo korzystne jest stosowanie rozmaitych treningów naprzemiennie, na przykład roweru z bieganiem lub roweru z bieganiem i pływaniem. W różnych dyscyplinach różne partie nawet tych samych mięśni działają mocniej i inaczej, a część grup mięśniowych jest pomijana"

– tłumaczy dr Malinowski.

"Jedni mówią, że sport to zdrowie; inni, że to najszybsza droga do kalectwa. To właśnie ta cienka granica, zwana odpowiednim przygotowaniem, będzie miała wpływ na to, czy przez uprawianie sportu zyskamy na zdrowiu, czy niestety je stracimy"

– podkreśla dr Malinowski. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dzieci cudzoziemców uczą się w polskich szkołach. Ich grupa wzrosła w ostatnich latach

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/congerdesign

  

W roku szkolnym 2018/2019 w polskich szkołach uczyło się 44 tys. dzieci cudzoziemskich - poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Dane za ten rok szkolny będą dostępne na przełomie października i listopada. Po raz pierwszy znajdzie się w nich informacja o narodowości ucznia.

W ostatnich latach liczba dzieci cudzoziemskich w polskich szkołach znacząco wzrosła. W zeszłym roku szkolnym było to 44 tys. dzieci uczących się w ponad 7 tys. szkół, rok wcześniej - 30 tys. dzieci w prawie 6 tys. szkół, a w roku szkolnym 2015/16 - 14 tys. dzieci w ponad 3 tys. szkół. Według danych z 2018 r. najwięcej cudzoziemców uczyło się w szkołach w województwach: mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim.

Dane gromadzone są w Systemie Informacji Oświatowej prowadzonym przez MEN. Od tego roku szkolnego zbierane będą też informacje o narodowości uczniów.

Jak informuje ministerstwo edukacji, podstawą przyjęcia ucznia cudzoziemskiego do szkoły w Polsce są dokumenty wydane przez szkołę za granicą, w której uczeń spełniał obowiązek szkolny. Uczeń cudzoziemski ma prawo do co najmniej dwóch godzin lekcyjnych nauki języka polskiego w tygodniu. Przez 12 miesięcy może także korzystać z dodatkowych zajęć wyrównawczych z innych przedmiotów, jeśli taką potrzebę stwierdzi nauczyciel prowadzący. Łączny wymiar dodatkowych zajęć z języka polskiego i dodatkowych zajęć wyrównawczych nie może przekroczyć 5 godzin w tygodniu - podał resort.

Urząd ds. Cudzoziemców gromadzi tylko dane na temat dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej. Obecnie jest to ok. 850 dzieci w wieku szkolnym (w poprzednich latach liczby wahały się między 1,2 tys. w 2016 a 900 w 2018). Uczęszczają do 110 szkół publicznych na takich samych zasadach jak dzieci polskie. Większość mieszka obecnie w 10 ośrodkach dla cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową.

Najwięcej przebywa w placówkach w Łukowie, Czerwonym Borze i Lininie. Przeważają wśród nich obywatele Rosji (w większości narodowości czeczeńskiej), Ukrainy i Tadżykistanu.

Dzieci w trakcie procedury uchodźczej są, tak jak wszystkie dzieci w Polsce, objęte obowiązkiem szkolnym. Kwalifikują się głównie do nauki w szkołach podstawowych. Urząd ds. Cudzoziemców zastrzega jednak, że dzieci ubiegające się o ochronę międzynarodową nie zawsze są uczniami klasy, do której kwalifikują się według wieku.

"Związane jest to z indywidualną historią dziecka np. lukami w edukacji" - poinformował PAP urząd.

Czas pobytu w polskich szkołach dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej, jest bardzo różny, od tygodnia do - w skrajnych przypadkach - kilku lat. "

Procedura uchodźcza bywa wykorzystywana w celu dostania się do Strefy Schengen, więc cudzoziemcy przyjeżdżają na pewien okres, są w trakcie procedury uchodźczej, ale w około połowie przypadków nie czekają na jej zakończenie i wyjeżdżają z Polski, najczęściej do krajów Europy Zachodniej. Jeśli cudzoziemiec zostanie w kraju i otrzyma decyzję negatywną, ma prawo wnieść odwołanie i skargę do sądu administracyjnego. Wykorzystanie całej odwoławczej ścieżki prawnej wpływa na łączny czas postępowania i ewentualnego pobytu dziecka w szkole"

- powiedział rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Jakub Dudziak.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl