Idę do sklepu, idę na spacer. Albo nie chce mi się gdzieś iść i jadę autobusem. Nad czynnością chodzenia nie zastanawiam się specjalnie, bo – jak dla większości z Państwa – jest ona dla mnie naturalna. Co stałoby się, gdybym nagle została jej pozbawiona? Zapewne byłby to mój prywatny koniec świata. Tym bardziej więc podziwiam Małgorzatę Matuszak, która wskutek choroby już w dzieciństwie została pozbawiona tej jednej z najbardziej podstawowych możliwości, jaką jest swobodne przemieszczanie się – amputowano jej nogi. Mimo trudności Małgosia wspaniale rozwijała się nie tylko intelektualnie (wystarczy poczytać „NP.”, żeby to ocenić!), ale też fizycznie – trenowała pływanie. 

Przez cały ten czas chodziła w protezach, i to nie najlepszej jakości. Po jakimś czasie ich używanie zaczęło sprawiać jej tak ogromny ból, że trzeba było wymienić je na nowe. Wówczas to Wy, Drodzy Czytelnicy, okazaliście Małgosi serce. Trzy lata temu dzięki Wam dostała w końcu protezy, dzięki którym mogła chodzić jak każdy z nas. 

Jednak lata używania gorszej jakości protez nadal się mszczą. Mniej więcej rok temu w kikutach zaczęły pojawiać się zmiany anatomiczne, dotyczące obwodu nogi w miejscu, w którym styka się ona z protezą.

Lekarze ostrzegali mnie, że po latach chodzenia na protezach gorszej jakości, „po przesiadce” na nowszy model, kikuty będą się na nowo formować. W związku z tym zwlekałam aż pół roku, zanim wykonano protezy ostateczne. Jednak zmiany nie nastąpiły w tym czasie
– wyjaśnia Matuszak. Dodaje, że kikuty uformowały się na nowo dopiero po dwóch latach i obecnie nie pasują do protez. 

Felietonistka niechętnie przyznaje, że obecnie „ratuje się”, zakładając na nogi po kilka par skarpet, tak by wypełnić przestrzeń między nogą a lejem protezy. To jednak tylko pozornie rozwiązuje sytuację. Podczas chodzenia pojawiają się niepotrzebne przeciążenia, powodujące nie tylko dyskomfort, ale i bolesne stany zapalne. 

Małgosi pomogłoby ponowne dopasowanie protez. Co znaczące, nie jest konieczna wymiana całości, lecz jedynie lejów i pokryć.

To koszt około 20 tysięcy zł za obie nogi, przy czym mogę liczyć na dofinansowanie z NFZ w wysokości 7 tysięcy
– zaznacza autorka „Katechizmu inteligenta”.

Ośmielamy się prosić Państwa o wsparcie. Raz jeszcze wspólnie sprawmy, by Małgorzata Matuszak mogła pójść na spacer z uśmiechem na ustach tak normalnie, jak dane jest to nam.
 
Dane do przelewu w Polsce: 
FUNDACJA NIEZALEŻNE MEDIA
ul. Filtrowa 63/43
02-056 Warszawa
Bank Pekao SA, nr konta: 62 1240 1053 1111 0010 5517 7864, tytułem: Darowizna dla Małgorzaty Matuszak.

Dane do przelewu z zagranicy: 
FUNDACJA NIEZALEŻNE MEDIA
ul. Filtrowa 63/43
02-056 Warszawa
POLAND
Nr konta: PL 62 1240 1053 1111 0010 5517 7864
Swift code: PKOP PL PW, tytułem – AS A DONATION FOR Małgorzata Matuszak.

Dane banku:
Bank Pekao SA
ul. Grzybowska 53/57
00-950 Warszawa