Młody talent przełamał strzelecką niemoc

Jarosław Niezgoda strzelił pierwszego gola dla Legii / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Mój pobyt w Legii był do tej pory ciężki. Mam za sobą wypożyczenie, a w ostatnim czasie kontuzję. Wierzę, że gol strzelony Wiśle doda mi skrzydeł i w każdym kolejnym meczu będę prezentował się coraz lepiej - mówi Jarosław Niezgoda, który w niedzielę, w meczu z Wisłą Płock, zdobył pierwszą bramkę dla Legii.

Gdy w styczniu 2016 roku Niezgoda przychodził do Legii z drugoligowej wówczas Wisły Puławy, eksperci wróżyli mu świetlaną przyszłość. W Warszawie trenował z pierwszą drużyną, ale wiosną nie zdołał wywalczyć miejsca w składzie i w sierpniu został wypożyczony do Ruchu Chorzów. Rok spędzony na Górnym Śląsku, w walczącej o utrzymanie drużynie, pozwolił młodemu piłkarzowi nabrać doświadczenia i zdobyć pierwsze bramki w Ekstraklasie. Ruch spadł, ale Niezgoda tuż po 22. urodzinach miał na koncie 10 trafień w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dzięki tej skuteczności został wybrany Odkryciem Sezonu. - Żałuję jedynie, że w marcu się zablokowałem. Moje bramki bardzo by się Ruchowi przydały w końcówce sezonu - mówił piłkarz.


Blokada strzelecka trwała aż do teraz. - Ostatnią bramkę w Ekstraklasie zdobyłem w marcu, potem nie strzelałem ani w Ruchu, ani w Legii, dlatego myślę, że ten gol musi mi pomóc. Dostałem szansę i mam nadzieję, że wykorzystałem ją na tyle, by otrzymać kolejne - powiedział Niezgoda po zwycięstwie w Płocku (1:0).


Niezgoda dopiero teraz dostał szansę od Jacka Magiery, bo w ostatnich tygodniach przytrafiła mu się kontuzja. - Fizycznie czuję się już dobrze, chociaż na 90 minut walki nie jestem jeszcze w pełni gotowy. W końcówce meczu w Płocku sygnalizowałem trenerowi, że potrzebuję zmiany, lecz on zdecydował się trzymać mnie na boisku do końca i wytrzymałem to - wskazuje. - W naszej grze jest jeszcze sporo do poprawy, a czy to już koniec zadyszki Legii? Myślę, że odpowiedź na to pytanie dostaniemy w czwartek. Trzeba zrobić wszystko, by z Tyraspola wrócić w dobrych nastrojach - dodaje.


22-latek nie będzie mógł pomóc zespołowi w walce o awans do fazy grupowej Ligi Europy. Był zgłoszony na 2. i 3. rundę eliminacji, ale w fazie play off, czyli dwumeczu z Sheriffem Tiraspol, na liście zgłoszonej do UEFA znalazł się Daniel Chima Chukwu. Legia bała się zapewne, że Niezgoda nie zdąży wyleczyć urazu i tym sposobem uzależniła się w ataku od Armando Sadiku.

- Niezgoda nie został zgłoszony do gry w czwartek, ale zostanie zgłoszony na fazę grupową - obiecuje Jacek Magiera.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie - dodatek mazowiecki
Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyjątkowa akcja zainicjowana przez prezydenta i pierwszą damę. Zachęcają do sprzątania lasu

/ Instagram/prezydentpl

  

Na terenie Nadleśnictwa Ostrów Mazowiecka (woj. mazowieckie) para prezydencka zainaugurowała ogólnopolską akcję sprzątania lasu "sprzątaMY". - Lasy to nasze wspólne dobro, odwdzięczmy się im za to, co nam dają - podkreśliła pierwsza dama, Agata Kornhauser-Duda.

Prezydent Andrzej Duda oraz Agata Kornhauser-Duda zaapelowali o zabieranie śmieci z lasów.

Prezydent, jego małżonka wraz z uczniami, harcerzami, członkami Ligi Ochrony Przyrody, żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej oraz leśnikami posprzątali fragment Puszczy Białej. W akcji brało udział 360 osób i posprzątano ponad 600 ha lasu. Zebrano dwie ciężarówki śmieci.

"Niestety, cały czas jeszcze są wśród nas tacy, którzy nie mają na tyle wyobraźni, by zrozumieć, co by się stało, gdyby każdy zostawił śmieci w lesie"

- stwierdził prezydent.

Andrzej Duda dodał, że apeluje do wszystkich, którzy wybierają się do lasu, by zabrali ze sobą worek na śmieci i zabrali z lasu to, co zostawili inni.

"Warto podnieść każdy śmieć, który zobaczymy w lesie"

- przekonywał.

Prezydent podkreślił, że las jest bardzo ważny nie tylko jako miejsce rekreacji, ale także dla ochrony klimatu.

"Na zakończenie sprzątania tego lasu symbolicznie posadziliśmy drzewa.(...) Chcemy, żeby lasów w Polsce było jak najwięcej, bo las pochłania CO2"

- mówił.

Według prezydenta, dzięki temu, że będziemy mieli więcej lasów, jesteśmy w stanie szybciej doprowadzić do tzw. zerowego bilansu CO2.

"Do tego dążymy, z jednej strony działając tak, by jak najmniejsza była emisja CO2, a z drugiej strony - by jak największe było pochłanianie. A pochłanianie to las. Dbajmy o to, żeby nasze lasy były czyste, piękne i żeby było ich jak najwięcej" 

- zakończył prezydent.

Agata Kornhauser-Duda przypomniała, że akcja sprzątania lasów jest związana z międzynarodową inicjatywą "Sprzątanie Świata". Wywodzi się ona z Australii, zapoczątkowano ją w 1989 roku. W Polsce "Sprzątanie Świata" odbywa się od 1994 roku. Jej inicjatorką była Mira Stanisławska-Meysztowicz.

"Bardzo liczymy na to, że do tej akcji włączą się Polacy w całym kraju"

- powiedziała pierwsza dama.

Dodała, że we wszystkich nadleśnictwach w Polsce, a jest ich 430, na chętnych czekają worki na śmieci, rękawice i opiekunowie.

"Lasy to nasze wspólne dobro. Dbajmy o nie, ponieważ to lasy są najczęściej miejscem gdzie odpoczywamy, gdzie odbywamy wycieczki, chodzimy na spacer, gdzie zbieramy grzyby. Dlatego odwdzięczmy się lasom za to co nam dają"

- zaapelowała pierwsza dama.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl