Masło wkrótce będzie taniało. Na światowych giełdach już widać pierwsze oznaki spadku cen

/ Couleur

  

W ciągu tego roku w Polsce masło podrożało o ponad 70 proc. (do ok. 7,6 zł za 200-gr kostkę), osiągając historyczne maksima cenowe. Jednak już od września-października ceny tego tłuszczu na giełdach mają powoli spadać, bo na unijnym rynku pojawi się więcej masła z Nowej Zelandii. To spowoduje obniżki także na polskim rynku – przewidują analitycy.

Ze względu na zeszłoroczne anomalie pogodowe w Nowej Zelandii spadła produkcja mleczarska. Ta potęga na rynku mleka ucierpiała również wskutek kryzysu 2015/2016 związanego m.in. z nadprodukcją i embargiem na produkty sprzedawane do Rosji. Nowozelandzcy producenci walczyli o przetrwanie. Największy przetwórca Fonterra, który przerabia 95 proc. mleka oferowanego na nowozelandzkim rynku, bazujący na eksporcie, zastosował drastyczne obniżki cen na surowiec skupowany od farmerów. To wpłynęło również na ograniczenie produkcji.

Jak prognozują analitycy, w tym roku podaż produktów mleczarskich w tym kraju będzie jednak rosła. Zwiększona ilość nowozelandzkiego masła na światowych giełdach będzie widoczna już we wrześniu-październiku. Ta podaż zatrzyma wzrosty cen albo nawet spowoduje ich spadek – prognozują analitycy. W zeszłym tygodniu na giełdach już widać było pierwsze oznaki odwrócenia koniunktury – masło lekko staniało – o ok. 1,5 proc. Natomiast na giełdzie nowozelandzkiej w kontraktach na marzec przyszłego roku widać spadek cen nawet o 5 proc.

Niektórzy analitycy uważają, że bardzo silne tempo wzrostu cen masła w ostatnich miesiącach jest efektem tzw. czynnika spekulacyjnego w ich kształtowaniu. Stwarza to ryzyko silnego spadku cen w najbliższych miesiącach. Ich zdaniem światowy rynek mleka znajduje się obecnie w punkcie zwrotnym i w III kwartale br. wejdzie w spadkową fazę cyklu. Według Agnieszki Maliszewskiej, dyrektor Izby Mleka, z powodu korzystnych cen wielu producentów nastawiło się na wyrób masła. Może więc być tak, że rynek szybko się nasyci i ceny także z tego powodu zaczną spadać.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Jesteśmy strażnikami prawdy historycznej”

/ prezydent.pl

  

"Niemieccy okupanci dążyli do złamania międzyludzkiej solidarności i więzi braterstwa, łączących narody polski i żydowski" - napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników krakowskiego sympozjum z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. "Nie możemy dopuścić, aby pamięć i prawda o Zagładzie zatarły się i poszły w zapomnienie. Musimy robić wszystko, co w naszej mocy, aby pozostały one wyraźne i były rozumiane przez kolejne generacje. To dramatyczne dziedzictwo niesie bowiem zawsze aktualną przestrogę dla ludzi wszystkich epok: nigdy więcej szowinizmu, nienawiści i pogardy!" - dodał.

Minister Wojciech Kolarski odczytał list prezydenta Andrzeja Dudy do uczestników sympozjum z okazji 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau zorganizowanego przez European Jewish Association i Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce. Sympozjum odbywa się w poniedziałek i wtorek w Krakowie, w programie jest też wizyta w b. niemieckim nazistowskim KL Auschwitz-Birkenau.

Andrzej Duda napisał, że tegoroczne "zbliżające się obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu będą może ostatnimi z udziałem ocalonych od Zagłady w takiej liczbie".

"Wobec odchodzenia ostatnich świadków tej największej zbrodni w dziejach ludzkości, która pochłonęła sześć milionów Żydów, wśród nich trzy miliony polskich Żydów, obywateli Rzeczypospolitej, to na nas, należących do następnych pokoleń, spoczywać będzie powinność pielęgnowania pamięci i strzeżenia prawdy o tym, co wydarzyło w takich miejscach, jak Auschwitz-Birkenau"

- podkreślił.

Prezydent przypomniał w liście, że "coraz większą wagę będą mieć też same materialne dowody zbrodni III Rzeszy, przede wszystkim na terenie dawnych >>fabryk śmierci<<, zbudowanych przez hitlerowców".

"Jako Prezydent Rzeczypospolitej – która pierwsza padła ofiarą agresji niemieckiej i od ataku na którą 1 września 1939 r. rozpoczęła się II wojna światowa – wspólnie ze wszystkimi władzami państwa polskiego i moimi rodakami podejmuję odpowiedzialność za zachowanie dla przyszłości zarówno miejsc, w których dokonywano Zagłady, jak też pamięci o ofiarach"

- zaznaczył.

Zdaniem prezydenta "my, Polacy, jesteśmy strażnikami prawdy historycznej, która jest tutaj powszechnie znana zarówno dzięki edukacji, jak też bezpośredniemu przekazowi od przodków i współobywateli". Andrzej Duda przypomniał, że "w naszym kraju, okupowanym przez Niemcy w ciągu ponad pięciu lat, całe społeczeństwo poddane zostało masowemu terrorowi, prześladowaniom i eksterminacji".

"W najstraszliwszy sposób dotknęły one Żydów, których III Rzesza skazała na całkowite wyniszczenie. Cierpienia zadane im w gettach i obozach, transportach i miejscach kaźni przerażają okrucieństwem i bezwzględnością, do których pchnęły Niemców nienawiść i pogarda, antysemityzm i rasizm"

- dodał.

Zwrócił uwagę, że "niemieccy okupanci dążyli jednocześnie do złamania międzyludzkiej solidarności i więzi braterstwa, łączących narody polski i żydowski".

"Liczni Polacy pomimo grożących represji starali się ocalić Żydów i wielu z nich zginęło wraz z ratowanymi natychmiastową śmiercią, jaką na tych ziemiach karano nieposłuszeństwo wobec nazistowskich rozporządzeń. Są oni naszymi bohaterami narodowymi, gdyż działając w ukryciu, bronili najwyższych wartości naszej Ojczyzny"

- podkreślił.

"Jesteśmy odpowiedzialni za zachowanie i przekazywanie potomnym oraz propagowanie w świecie wiedzy o wszystkich tych tragicznych doświadczeniach, które stały się udziałem Żydów i Polaków w tamtych straszliwych czasach"

- napisał prezydent.

"To nasza powinność względem ofiar i ocalonych z Holokaustu oraz tych, którzy ich ratowali i razem z nimi ginęli. Ale to też wyraz naszej odpowiedzialności za przyszłość naszych narodów i całej ludzkości"

- dodał.

"Nie możemy dopuścić, aby pamięć i prawda o Zagładzie zatarły się i poszły w zapomnienie. Musimy robić wszystko, co w naszej mocy, aby pozostały one wyraźne i były rozumiane przez kolejne generacje. To dramatyczne dziedzictwo niesie bowiem zawsze aktualną przestrogę dla ludzi wszystkich epok: nigdy więcej szowinizmu, nienawiści i pogardy!"

- podkreślił.

W ostatnim zdaniu listu, skierowanego do uczestników krakowskiego sympozjum, prezydent Andrzej Duda wyraził przekonanie, że "Polacy i Żydzi zawsze będą stać razem na straży pamięci i prawdy o Holokauście i wszystkich jego ofiarach". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts