Wielka szansa, by pokonać mistrza

Dominik Furman lubi grać przeciwko Legii / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Wisła Płock staje przed wielką szansą - Legia w każdym kolejnym meczu udowadnia, że jest bez formy i to prawdopodobnie najlepszy moment, by płocczanie pokusili się o zwycięstwo w derbach Mazowsza. W ubiegłym roku Nafciarze prowadzili u siebie z Wojskowymi 2:0, ale nie zdołali utrzymać tej przewagi i przegrali 2:3. - Udało nam się w tym sezonie pokonać Lecha, teraz mamy chęć wygrać z Legią - zapowiada prezes Jacek Kruszewski.

Po raz ostatni Wisła pokonała Legię w lidze 14 lat temu i teraz, korzystając z kryzysu mistrzów Polski, chce poprawić niekorzystny bilans. - Za nami 20 pojedynków z Legią w ekstraklasie - wygraliśmy tylko trzy, ostatnio w 2003 roku. W dwóch meczach poprzedniego sezonu byliśmy blisko zwycięstwa, ale się nie udało - wylicza Kruszewski. Poza trzema zwycięstwami Nafciarze zanotowali w starciach z Legią 13 porażek i cztery remisy. To dość wstydliwy wynik, dlatego piłkarzy Jerzego Brzęczka nie trzeba na niedzielę specjalnie mobilizować. - Przyjeżdża rywal zdecydowanie bogatszy od nas, ale zagramy bez kompleksów - obiecuje Kruszewski w rozmowie z PAP.

Legia zremisowała z Sheriffem Tiraspol (1:1) w el. Ligi Europy i nastroje w Warszawie sięgnęły dna. Jacek Magiera przeprowadził z drużyną poważną rozmowę.

- Była ona długa, treściwa i konkretna. Teraz czekamy na pozytywną reakcję drużyny. To nie jest czas na rozpamiętywanie, bo to nam nic nie da. Najlepsze, co może zrobić piłkarz po nieudanym meczu, to wyjść na murawę i zagrać dobrze w następnym spotkaniu. Nie ma czasu na płacz i lament - mówi trener Wojskowych.

Legia na pewno zagra w Płocku w zmienionym składzie. - To nieuniknione i konieczne z różnych powodów - kontuzji, obić, zmęczenia. To normalne - tłumaczy Magiera, który nie będzie mógł skorzystać m.in. z Radovicia, Guilherme, Kopczyńskiego, Hlouska czy Czerwińskiego. - Zrobimy wszystko, aby drużyna pojechała do Płocka i dobrze się tam zaprezentowała. Będziemy walczyć o trzy punkty i z takim nastawieniem tam jedziemy - obiecuje „Magic”.

Wisła problemów kadrowych nie ma - nie zagra tylko kontuzjowany Arkadiusz Reca. Nafciarze sprzedali do prawda do US Palermo Przemysława Szymińskiego, a do Jagiellonii przeniósł się Damian Szymański, ale w zamian pozyskali Damiana Szymańskiego i sfinalizowali transfery Rasaka oraz Furmana. - To czas na podwinięcie rękawów i zasuwanie na boisku, niezależnie od tego, który z piłkarzy wystąpi w meczu. Nas rozliczać się będzie z wyniku - ostrzega swoich piłkarzy Magiera.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie - dodatek mazowiecki
Tagi

Wczytuję komentarze...

Brudne ręce warszawskiego ratusza? Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. osadów z "Czajki"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz - powiedział Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski. Dodał, że odnalazł w gm. Jeziora Wielkie doły, do których - jego zdaniem - mogą być przywożone osady z oczyszczalni ścieków "Czajka". - Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy - stwierdził.

Stachowiak, który jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i liderem Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że "TVP Info podało, że odpady z Czajki były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich".

Ja ustaliłem na miejscu m.in. po rozmowie z wójtem, że tam jest "firma krzak", która wywozi różne odpady m.in. osadowe. One są w miejscowości Wójcin zakopywane w dołach. Gmina nie może poradzić sobie z tą firmą, która prowadzi ten proceder w sposób nielegalny 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288992-scieki-trafialy-do-wisly-ciezarowki-wywoza-odpady-poza-warszawe-a-trzaskowski-ucieka-wideo]

Zaznaczył, że w gminie Jeziora Wielkie (Kujawsko-pomorskie) nie ma składowiska odpadów ani możliwości ich przeróbki, a jest firma, która "w sposób nielegalny je zagospodarowuje".

Oczywiście kartki na osadach w tej gminie nie ma, ale prawdopodobieństwo tego, że są to osady z "Czajki" jest bardzo duże. Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy

- stwierdził Stachowiak.

Podkreślił, że w jego ocenie nie ma wątpliwości odnośnie popełniania przez kogoś przestępstwa.

"Jeżeli informacja z TVP Info o wywożeniu odpadów z Czajki do tej gminy jest pewna, a ja ją tak traktuję, to zlokalizowaliśmy dokładne miejsce - nie składowisko, ale doły, do których trafiają odpady. Ten szlam jest zakopywany w ziemi"

- powiedział PAP.

[polecam:https://niezalezna.pl/289030-czyn-zagrozony-kara-pozbawienia-wolnosci-do-10-lat-jest-sledztwo-ws-czajki]

Stachowiak, który kandyduje do Sejmu z 8. miejsca na liście PiS w okręgu bydgoskim (nr 4) zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz.

[polecam:https://niezalezna.pl/289007-wladze-warszawy-nie-poinformowaly-kancelarii-prezydenta-o-awarii-spalarni-w-czajce]

"To miasto stołeczne Warszawa informuje, że odpady z Czajki są utylizowane w sposób prawidłowy. To ratusz wynajął firmy do tego celu, a one najprawdopodobniej zakupują osady w dołach" - wskazał Stachowiak.


Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało w czwartek, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone są odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięczny koszt ich wywozu to 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl