W czwartek po południu kierowca furgonetki wjechał w tłum na promenadzie Las Ramblas w centrum Barcelony, zabijając co najmniej 13 osób i raniąc ponad 100. Sprawca ataku, do którego przyznało się IS, wciąż pozostaje na wolności. 

Piętnaście osób jest w stanie krytycznym. Wśród rannych jest 26 Francuzów, czterech Australijczyków, trzech Holendrów, trzech Greków i jedna osoba z Chin. Obywatele przynajmniej osiemnastu krajów zostali poszkodowani, w tym także Wenezuelczycy, Irlandczycy Peruwiańczycy, Algierczycy i Hiszpanie.

Wśród ofiar śmiertelnych wczorajszego zamachu zidentyfikowano Belgijkę.

Z żalem powiadamiamy, że jedna z ofiar śmiertelnych pochodzi z Belgii, jest to kobieta 

– oświadczył minister spraw zagranicznych Belgii Didier Reynders.

Dwudziestu sześciu obywateli Francji zostało rannych w czwartkowym zamachu terrorystycznym w Barcelonie. Co najmniej 11 z nich jest w stanie ciężkim

- poinformowało w piątek francuskie MSZ w wydanym komunikacie.

Jak podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych na Twitterze, nie ma informacji, by w zamachach ucierpieli Polacy.

@PLinBarcelona jest w stałym kontakcie z lokalną policją. Hiszpańskie władze dotychczas nie potwierdziły, by ucierpieli polscy obywatele 

- podkreśliło MSZ.

Jak podają hiszpańskie media najmłodszą ofiarą terrorystów jest 3-letnia dziewczynka nieznanej narodowości. Dziecko zmarło niedługo po tym, jak zostało przewiezione do szpitala.