W ostatnich latach ze względu na dużą presję deweloperów doszło do nowych wyburzeń zabytkowych obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Jedną z najgłośniejszych spraw była warszawska Willa Granzowa. Stołeczny Konserwator Zabytków w 2014 r. wydał kontrowersyjną decyzję o całkowitej rozbiórce ręcznej willi, celem jej odtworzenia. W rzeczywistości na plac budowy wjechał ciężki sprzęt i zburzył obiekt. W wyniku rozbiórki przeprowadzanej we wrześniu 2014 r. Willa Granzowa przestała istnieć. Zniszczone zostały unikalne płytki ceramiczne, elewacje i cegły, a nawet wykopano fundamenty budynku, co uniemożliwiło jego odbudowanie zgodnie z pozwoleniem konserwatora. Budynek był nieużytkowany i ulegał zniszczeniu od połowy lat 80. XX w. Podjęte w 2014 r. działania doprowadziły do jego całkowitego zniszczenia. Wówczas Stołeczny Konserwator Zabytków z rażącym naruszeniem prawa wydał decyzję pozwalającą na niemal całkowitą rozbiórkę budynku. Nie podjął też skutecznych czynności w momencie doniesień o wprowadzeniu sprzętu ciężkiego na teren nieruchomości, mimo, że jego pozwolenie zakładało ręczne rozebranie cegieł, tak jak to przewidziano w uzgodnionym projekcie budowlanym.
Właściciel nieruchomości dwukrotnie wnosił o skreślenie willi Granzowa z rejestru zabytków. Wobec faktu, że budynek utracił wszelkie wartości historyczne i artystyczne definiujące go jako zabytek, Generalny Konserwator Zabytków był zobowiązany skreślić z rejestru zabytków pusty plac, na którym znajdowała się zburzona wcześniej willa Granzowa i ogród.
Osobnym wnioskiem złożonym 29 lipca 2016 r. Generalny Konserwator Zabytków zawiadomił Prokuraturę Rejonową Warszawa-Praga Południe o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego zniszczeniu Willi Granzowa. W styczniu br. postępowanie umorzono. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że analiza zebranych w tej sprawie dowodów nie pozwoliła na ustalenie czy zniszczenie zabytku było działaniem umyślnym czy nieumyślnym.
W lipcu 2017 r. Prokurator Regionalny w Warszawie po przeprowadzonej analizie sprawy Willi Granzowa uznał decyzję o umorzeniu tego dochodzenia za przedwczesną, uzasadniając, że nie wszystkie okoliczności sprawy zostały wystarczająco zbadane. Postępowanie prokuratorskie w sprawie zniszczenia tzw. granzówki zostało wszczęte na nowo.

Budynek przy Chełmżyńskiej powstał jako eklektyczna willa według pomysłu Granzowa, właściciela zakładów ceramicznych i miał służyć jako budynek administracyjny. Wzniesiony został przy użyciu całej gamy materiałów produkowanych w cegielni na Kawęczynie. Mury zbudowano z różnych gatunków cegły, zastosowano dachówkę najwyższej jakości, zamontowano ceramiczne przewody wentylacyjne i kominowe, a fasadę wyłożono ozdobioną geometrycznymi wzorami żółtą cegłą oblicową. W jednym z naroży willi znajdowała się wieża.